planowanie trasy przejazdu samochodem

Podobne podstrony
 
Czytasz posty wyszukane dla zapytania: planowanie trasy przejazdu samochodem




Temat: obwodnica dla ząbek
obwodnica dla ząbek
Może w końcu
tekścik z "Życia Warszawy"
Obwodnica dla Ząbek

Powstanie wygodny przejazd z Targówka na Grochów

Dwadzieścia pięć minut zamiast pięćdziesięciu. Tyle czasu zajmie podróż
samochodem w godzinach szczytu z Targówka na Grochów. Wkrótce będzie projekt
nowej drogi.

Dzięki nowej trasie odetchną też mieszkańcy Ząbek. Najprostsza droga z
Targówka w rejon Gocławka wiedzie właśnie przez to miasteczko (patrz rysunek
obok). Korki tworzą się ogromne. Tędy jeżdżą bowiem kierowcy ciężarówek
kierujący się od Gdańska na wylotówkę lubelską i terespolską.
Czekają na obwodnicę

Mieszkańcom Ząbek tiry dudnią pod oknami dzień i noc. – Okien nie da się
otworzyć. Mury drżą i się rysują. Boimy się, że jakiś tir wpadnie nam kiedyś
do sypialni – mówi Adam Kocejdo, który przez uciążliwą trasę nie może spać.
A wystarczyłoby zrobić niewiele – porządną drogę od spalarni śmieci przy ul.
Zabranieckiej do ul. Chełmżyńskiej. Dzięki temu powstałby wygodny ciąg: Trasa
AK – Głębocka – Kondratowicza – Młodzieńcza – Radzymińska – Kraśnicka –
Rzeczna – Zabraniecka – Gwarków – Chełmżyńska. Teraz ten ciąg urywa się na
Zabranieckiej. Dalej droga między spalarnią śmieci a Chełmżyńską jest, ale
tylko na mapie. W rzeczywistości to nieutwardzony dukt, przez który mogą się
przebijać tylko samochody terenowe. To dlatego kierowcy wybierają trasę przez
Ząbki.

Plan wieloletni

– To się zmieni – obiecuje Adam Stawicki, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. –
Ogłosiliśmy już przetarg na projekt kapitalnej modernizacji ul. Zabranieckiej
do ul. Chełmżyńskiej.
Projektanci na wykonanie roboty mają czas do końca listopada. Gdy powstanie
dokumentacja, będzie można brać się za budowę. O powstaniu tej obwodnicy mówi
się od kilkunastu lat. Dwa lata temu wykonano pierwszą część – od ul.
Radzymińskiej do spalarni. Część brakująca znalazła się w wieloletnim planie
inwestycyjnym Warszawy obejmującym 2010 rok. Trasy nie dokończono, bo
zabrakło pieniędzy.

Koszt trzykilometrowej drogi to 10-15 mln zł. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i
fundusze nie zostaną wydane na inny cel, to obwodnica będzie gotowa pod
koniec przyszłego roku.






Temat: Jezeli szybki tramwaj to tylko w tunelu
mrx - wszytko pieknie, tyle ze de facto tunel dla wieszkosci pasazerow nie przyspieszy dojazdu. Co z tego ze dojedzie o minute moze dwie szybciej (dla mnie moze o 20 sekund szybciej) jesli tak ten czas strace na wydostanie sie na zewnatrz.

No to mam pytanie do Ciebie co czasem dojazdu do tego tunelu? Bo jak na razie nie masz zadnej koncepcji i nie potrafisz tego wykazac ze przejazd sie przyspieszy na calej trasie dojazdu DO CENTRUM. I takiej tez nie ma plan tego tunelu. Trawmaje tam wlasnie utkna tak samo o czym Ty piszesz, czyli nadal Zgierska, Pabianicka bedzie blokowac ruch szybkiej linii. Dokladnie bedzie to samo co z 10 ktora tak wlasnie krytykujesz.

Tu jest wiekszy problem.

Czy musi byc tunel - kiedys zapewne tak ale nie jeden tylko pewien spojny system - ja proponowalem przebieg w ksztalcie litery S - latwo dobudowac inne linie unikajac krzyzowania tras - w efekcie tansza dalsza rozbudowa. Ponadto taki tunel da skomunikowanie sie bez przesiadek do najwazniejszych jak na razie miesc w centrum Lodzi a to oznacza mniej autobusow koniecznych do dowiezienia od tunelu ciut dalej. A co dostamy jeden tunel i co dalej? Czy w Lodzi mamy tylko jeden potok przemieszczajacych sie ludzi?

Obecnie widac ze jakby nie likwidowano torow na Piotrkowskiej to dzis te torzy odciazylaby al. Kosciuszki. Nie byloby takiego natloku. A w wielu miastach tramwaj z deptakiem nie koliduje. Przecierz linia 11 jako wymagajaca sprawniejzego przejazdu pojechalaby al. Kosciuszki. Ala taka 2 (ci z Teofilowa maja jeszcze szybko dojezdzajace do centrum linie 8 i 13 - jak najbardziej moglaby wyladowac na Piotrkowskiej...

Na Al. Kosciuszki likwidujemy tramwaj. Super damy pojednym pasie dla samochodow. Tyle ze ten pas zablokujemy skutecznie autobusami ktore zlikwidowany tramwaje musza zastapic jesli ma to byc szybki przejazd - czyli rzadziej przystanki. A w zamian cos musi byc.

No bo jaki sens ma szybki tunel z przystankami co 300 metrow?

Przypsieszy przejazd w stosunku do linii na powierzchni wraz ze wzbudzana sygnalizacja swietlna?

Innym argumente przeciw jest to ze zabioroa sie ignoranci, i na dodatek opiera sie projekt na obecnie juz "archaicznych" analizach. Przez te kilka lat sporo sie zmienilo....






Temat: Wróciłam z Peloponezu samochodem (w ciemno)
Wróciłam z Peloponezu samochodem (w ciemno)
Trafione w dziesiątkę! Nigdy więcej Chorwacji!
Trasa:dojazd przez Serbię i Bułgarię,powrót przez Macedonię.Plan wykonany
prawie w stu procentach-zwiedziłam
Nafplio,Epidauros,Mistrę,Monemwazję,jaskinie Pyrgos Dirou,Pylos,Aeropolis
(nieplanowany:)),domy wieżowe w Kitii i Vathii,zatokę
Voidokilia,Meteory.Trasa-bez większych problemów,również na granicach.W
skrócie-za benzynę można płacić kartą praktycznie wszędzie-w samej Grecji
Mastercard lub Visa Classic (na stacjach nie honorują Maestro,w sklepach
również jest z tym problem,bo też w większości nie wchodzi w grę).Tankować
warto w Serbii,Bułgarii i Grecji(ceny greckie od 86 centów do 1 euro-warto
poszukać tańszej,choć zależy to też od miejsca-centrum Grecji ok 92
centów,Argolida nawet poniżej 90(zdarza się i 86),południe Peloponezu
ponownie nieco ponad 90)W Serbii paliwo zdsrożało o całe 10 dinarów(cena
sprzed 3 tygodni 64 din,obecnie 74-cena z dzisiejszego dnia)-mówię tu o
OMV,bo tylko na nich tankowaliśmy w Serbii,honorują wszystkie karty,na
wszystkich ich stacjach cena ta sama.Ceny paliwa są więc obecnie bardzo
zbliżone w tych trzech krajach,w Macedonii podobnie(nie tankowaliśmy,ale
zwróviliśmy uwagę).Przejazd przez Serbię-nadal 1890 din trasą przez BG
(Subotica-niś-Kalotina),przez MK(Skopje-Niś)+ 250 dinarów.Przejazd przez MK
190 den,też warto kupić,bo podobnie,jak Serbowie tną na kursie dwu-
,dwuipółkrotnie,jeśli płaci się w Euro.My mieliśmy dosłownie ostatnie
monety,więc 6 Euro zamiast 3 robiło nam różnicę:) Drogi:w Serbii dobra
pomiędzy Belgradem i Nisem(prawdziwa autostrada),wcześniej i poźniej niby-
eksprasówka,jakość średnia,policji w diabły,zwłaszcza od strony
węgierskiej.Macedonia-od strony greckiej niezbyt dobra,ale po 30-40 km
wjeżdza się na przyzwoitą autostradę.Policji nie było-przynajmniej wczoraj:)
Serbowie potrafią stać nawet na najszybszych odcinkach autostrad(widzieliśmy
dwa patrole za Belgradem,stali na parkingach.Grecja:autostady świetne!!!-
szerokie,doskonale oznaczone,policji nie ma-a jak jest,łapie tylko swoich(!!!)
Można grzać,ile fabryka dała,koszt do Koryntu 12,5 Euro.
Wstępy w Grecji:Epidauros 6,Mistra 5,Meteory 2(każdy klasztor osobno),Pałac
Nestora w Pylos 3,płacą tylko dorośli.W jaskiniach wstęp płatny dla
wszystkich,we czwórkę 2+2 zapłaciliśmy 38 Euro,ale, Bóg mi świadkiem,warte
tych pieniędzy:)
Na razie tyle,pytajcie,chętnie odpowiem i podzielę się wrażeniami.




Temat: Tramwaj już pod koniec 2006!
rybkavielorybka napisała:

> NO I TU SIE MYLISZ. Odcinek Mogilskie -Kamienna jest naprawde prawdziwym
> szybkim tramwajem podziemnym w dodatku.ROndo mmogilaskie bedzie mialo 3
> poziomy

OK, ten odcinek będzie bezkolizyjny, tylko że jeszcze go nie ma. No i jest to
tylko niewielki odcinek całości, za to najtrudniejszy i najdroższy do
wykonania. Może nie wyraziłem się precyzyjnie, ale chodziło mi o to, że aby
tramwaj był szybki, nie może być kompromisów polegających na rezygnacji z
wykopów/estakad na rzecz skrzyżowań jednopoziomowych z preferencyjną
sygnalizacją. To oczywiście kosztuje i dlatego pojawiają się kompromisy, tylko
wtedy nie można już używać przymiotnika „szybki”. Z tego co czytałem, odcinek
na Kurdwanowie nie miał mieć żadnych takich skrzyżowań ale się pojawiły,
podobnie bezkolizyjny miał być przejazd nad/pod Wielicką. Nowe plany też
przewidują sygnalizację zamiast rozwiązań bezkolizyjnych.

Na Rondzie Kotlarskim (Grzegórzeckim) mają się krzyżować dwie trasy szybkiego
tramwaju i ciekaw jestem w jaki sposób się będą krzyżować. A na Mogilskim o ile
się orientuję tramwaje będą poziom niżej od samochodów ale wzajemnie będą się
krzyżować w jednym poziomie czyli nie będą mogły mieć jednocześnie sygnału do
przejazdu.

No i jeszcze jedna zagadka: w jaki sposób miejscy planiści wyobrażają sobie
trasę szybkiego tramwaju (zaczynającą się właśnie u nas) na odcinku od Mostu
Grunwaldzkiego do powiedzmy Plazy (sam przejazd przez Rondo też będzie
ciekawy)? Ja to sobie wyobrażam jedynie poprzez wkopanie torowiska przynajmniej
częściowo i przepuszczenie go pod tysiącem przełączek, przejść dla pieszych i
ulic przebiegających w poprzek oraz poprzez likwidację co najmniej połowy
przystanków na Alei Pokoju. Jeśli ktoś czasem jechał np 22 przez całą tę trasę,
to wie ile razy tramwaj się tam zatrzymuje.

Z pewnością jednak plan jest taki, że inteligentna sygnalizacja pozwoli
tramwajowi przemknąć bez problemu przez te wszystkie przeszkody. Zobaczymy
(jeśli dożyjemy).

pozdrowionka

pinkdotR




Temat: Australia - kwiecien/maj
ad 3.Z tymi dokumentami do wizy miales racje :)
Dostalem dzisiaj maila, poprosili mnie o to samo, lacznie z
pozwoleniem pracodawcy na urlop (maly absurd - o urlop bede
wnioskowal jak dostane wize, a nie odwrotnie).

ad1. Na pn wybieram sie najwyzej do Towbsville i zamierzam jeździć
drogami utwardzanymi. Ta "mokra" pogoda, z tego co wyczytalem,
dotyczy raczej pory monsunowej, w kwietniu/maju chyba jest sucho.

Zeby zaoszczedzic czasu pomyslelismy, aby poleciec z Sydney do
Rockhampton zamiast do Brisbane, chociaz lot jest i tak z przesiadka
w B. i 2 x drozszy.

Niektorzy uwazaja, ze nie ma sensu jechac potem samochodem do Alice
Springs, ale my wlasnie bardzo chcemy pojechac sobie wglab ladu
mniej turystyczna trasa mimo, ze z A.P. bede musial zabrac samochod
na pociag tylko po to, zeby go zostawic w Adelajdzie. Niestety
zostawienie auta w A.P. jest albo niemozlie albo kosztuje majatek.
Mniej niz polowe tego majatku kosztuje zabranie go na pociag.

Chociaz chcielismy pojechac tym pociagiem to, jesli ktos wybije nam
ten pomysl z glowy, rozważamy opcję samolotem do A.P. i stamtad
samochodem do Adelajdy.

Na razie, po modyfikacjach, plan mamy taki:

27 kwietnia 7.00: Przylot do Sydney
28 kwietnia: w Sydney
29 kwietnia rano: wylot do Rockhampton
29-30 kwietnia: Droga do Townsville
1-3 maja: Okolice Townsville - rafa koralowa
4-6 maja: Podróż do Alice Springs.
7 maja: podroz do Urlu/Kings Canyon/Kata Tjuta
8-9 maja: zwiedzanie w/w
10 maja: powrot do Alice Springs
11 maja: pociag do Adelajdy: 15.15 (na pociag chcemy zabrac samochod)
12 maja: przyjazd z Adelajdy: 13.10
12 maja: wylot a.s.a.p. do Melbourne
13 maja: Melbourne/ Philip Island
14-16 maja: przejazd do Sydney via Kosciuszko Park, Jenolan Caves,
Three Sisters etc.
17 maja, godz. 18.45: wylot z Sydney do domu.

Pozdrawiam,
Piotrek




Temat: Al. Mickiewicza-jak dojechać z Rzeszowa???
Gość portalu: radek napisał(a):

> Mam gorącą prośbę!
> Jutro muszę być w Łodzi o 10:30 na Al. Mickiewicza 10 (nie znam Waszego miasta)
> .
> Jak tam dojechać z Rzeszowa?

Tak więc- jedziesz do Łodzi i wjeżdżasz do naszego miasta droga od strony Katowic. Znajdujesz się nma ulicy Rzgowskiej, najłatwiej bedzie jak pokierujesz się na Gdańsk. Dobrze jest oznakowana trasa, więc nie bedę się zbyutnio o niej rozpisywał. Gdy bedziesz przejeżdża obok stacji benzynowej Aral i Hipermarketu Geant zjedziesz na prawy pas (nie przejeżdżaj góra estakanda) i skręcisz na skrzyzowaniu w prawo. Teraz już będzie prostu- do samego centrum. gdy miniesz biurowiec BRE Banku po lewej, a nowy, szklany biurowiec po prawej, bedziesz już na AL. Piłsudskiego. Czy musisz dojechac do Galerii Centrum??? Wielka budowa- nie da się nie zauważyc:) Jeżeli czegoś nie rozumiesz to PISZ!!

> Czy są o tej porze ogromne korki w Łodzi?
Nie ma- z reszta, ulice sa na tyle duże, że tylko przy obleganych skrzyzowaniach możesz odnieśc wrażenie "korka" :))))

> Ile czasu może mi zająć przejazd przez miasto?
jakies pół godzinki:)

> Jest tam jakiś parking blisko?
Jeżeli już znajdziesz obiekt (napisz co to konkretnie- prywatne mieszkanie czy jakaś instytucja/firma???) To propounję zostawic samochód na strzeżonym, podziemnym parkingu pod Silver Screenem/hoteleb Ibis/biurowcem (to jeden parking, może nie tani (bodajże 5 zł/h), ale najbezpieczniejszy)

> Może dostanę link na jakąś mapkę?
prosze- musisz sam powiększyc, no niestety, ale Piłsudskiego to szeroka ulica w samym centrum, za wschodu na zachód miasta:) (powiększ mapę pod napisem "Śródmieście"-pod białym kwadrecikeim-dworcem) :
plan.naszemiasto.pl/plan_lodz.html

>
> Z góry dziękuję za pomoc Mili Łodzianie
> Pozdrawiam z Rzeszowa.

Alez proszę bardzo:)) Jak wrócisz z powrotem do Rzeszowa to od razu napisz jak trafiłeś!!!

pozdrawiam Rzeszów:)




Temat: Porto, Braga, Coimbra, Sines - noclegi+ przejazdy
Porto, Braga, Coimbra, Sines - noclegi+ przejazdy
Witajcie,
Mam nadzieję,że wśród tak doświadczonych podróżników znajdę kogoś, kto
podpowie mi kilka rozwiązań praktycznych :-)
Otóz wybieram się pod koniec sierpnia na dwa tygodnie do Portugalii- póki co
mam bilet(WAW-Lisboa i powrót z Malagi do WAW), plany co do zabukowania
hotelu w Lizbonie na trzy noce ("namierzone" w necie dwa-trzy *** za ok. 50
Euro/doba/2 os) i tyle ;-)
Co chcę zobaczyć zasadniczo już wiem (oczywiście chętnie przeczytam jakieś
ciekawe sugestie, bo plany zawsze można zmodyfikować..:-), teraz myślę
głównie nad stroną "techniczno-logistyczną" i stąd te pytania:
1. czy trasę Lizbona- Porto lepiej pokonać autobusem czy pociągiem- co
lepsze, co tańsze??? Dodam,że CW przylot (planowy ;-) ma tuż po północy, więc
czeka mnie podróż nocną porą- ktoś to może przerabiał??
2. czy mylę się zakładając,że w np. Porto lub Bradze nie powinno być
większych problemów z noclegiem - chętnie wybrałabym jakiś
residencial/hostal - do powiedzmy 30-35 Euro/noc// A może ktoś ma jakieś
sprawdzone adresy?
3. po 3 dniach (Porto, Braga, Guimares, Viana de Castelo) myślałam o wzięciu
samochodu (raczej?) i zjechaniu do Coimbry (po drodze Aveiro, może Las
Bucaco)- tam nastepny nocleg i dalej juz w kierunku Lizbony, zatrzymując się
po drodze w Fatimie oraz albo Tomar, albo Batalha- własnie- był ktoś w obu
miejscach i poradzi co wybrać ?
4. Lizbona -4 dni/3 noclegi- tu plan zwiedzania mam już solidnie "ustawiony"
(chciałoby się znaaacznie dłużej, ale realia są jakie są ;-)
5. po Lizbonie ponownie autko i zjazd do Sines, następnie Sagres i Cabo de
Sao Vincent (to już powtórka sprzed dwóch lat, więc zasadniczo rewizyta
sentymentalna :-), może Serra de Monchique, nocleg gdzies po drodze, jak
będzie czas małe plażowanie, Tavira no i pożegnanie z Portugalią - tu rodzi
się następne pytanie techniczne: czy mylę się zakładając,że nie powinno być
problemu z wynajęciem samochodu w Lizbonie i oddaniem go na granicy z
Hiszpanią ? Ktoś to przerabiał może..? Jakieś sprawdzone "rent'a'car'y" ?
6. wreszcie końcówka- dwa ostatnie dni- Hiszpania- chcę zobaczyć Sewillę i -
koniecznie- Granadę- zastanawiam się tylko czy znów brać samochód czy ewent.
próbować środkami kom. publicznej ???
No i czy w Sewilli rezerwować nocleg wcześniej czy nie powinno być z tym
problemów?
Ufff, sporo tych pytań, ale może ktoś się przebije ;-)) i coś podpowie..???
pzdr:-)



Temat: TRANZYT PRZEZ CENTRUM????
Bredzisz kolego z radia merkury - widać nie jeździsz samochodem - gros
tranzytu, to kierowcy, którzy jeżdżą "wg znaków" i dotyczy to tak kierowców
TIRów jak i osobówek - szczególnie gdy znajdują się na drodze, której nie ma na
mapie - najpierw jeżdżą wg znaków, a potem szukają ew. skrótów. Poza tym
Autostrada Wlkp. bedzie chciała wyjść na swoje więc w najbliższej przyszłości
obniży opłaty co zwiększy ruch przez autostradę i tzw. obwodnicę. Plan nawet
jeśli dotyczy nie całego tranzytu jest idiotyczny i powinien zakładać ruch
TIRów do Komornik i dalej trasą wrocławską do Stęszewa i dalej na Zieloną Górę.
Obecny plan pokazuje jednak, że południowa obwodnica będąca częścią autostrady
to dopiero część rozwiązania komunikacji tranzytowej - teraz powinna powstac
północna obwodnica - od autostrady, równolegle do Lechickiej, aż do Krzesin- by
umożliwić tranzyt wschód zachód ale także północ-południe, by TIRy z Piły,
Wągrowca, Bydgoszczy jadące do A2 lub na południe (Wrocław, Katowice) nie
jechały przez Poznań tylko "waliły tranzytem".
Problem nie jest wirtualny choć faktycznie tymczasowy (rok czasu), jest jednak
o tyle skomplikowany, że wiąże się z zablokowaniem głównej arterii miasta,
która dzięki idiotycznej polityce ZDM (most Rocha) już jest zablokowana, a
jakikoliwek dodatkowy ruch spowoduje totalny paraliż. Do tego pomysł przejazdu
przez Nowe Zawady to już kompletna farsa = tam już dziś są korki od Śródki do
Głównej. Jakiś idiota bowiem zamiast zamknąć przejazd w kier. Gniezna i puścić
go przez Św. Michała łącząć Główną z Nowymi Zawadami - zaplanował skrzyżowanie
ze światłami co powoduje paraliż Nowych Zawad w kierunku starej obwodnicy.



Temat: Rząd modyfikuje plan rozwoju krajowej infrastru...
Gość portalu: roz napisał(a):

> Gość portalu: markus napisał(a):
>
> > Chciałbym wiedzieć czy rząd planuje także zmiany
niektórych
> > miejscowości czy też dokładność planu rozwoju jest taka
> kiepska
> > jak mapa. Jako obwodnica Poznania zaznaczona jest trasa
> > Krzesiny - Komorniki i jest to prawda tyle że Komorniki
> > zaznaczono tam gdzie są w rzeczywistości Krzesiny,
Krzesiny
> tam
> > gdzie jest Tarnowo Podgórne (komorniki powinny byś
gdzieś w
> > połwie drogi) Jeśli plan zawiera więcej takich błędów
to nie
> > dziwię się UE że takie plany wyrzuca do kosza
>
> Na szcęście jest to, daję głowę, zwykła niechlujność
> dziennikarska, do której okazuje się prawo mają w tym
kraju
> tylko... dziennikarze. Co tam dla Pana Redaktora z
Warszawy
> jakiś tam Poznań, z jakąś obwodnicą autostradową,
której nawet
> nie zauważyli, że została już prawie wybudowana. Oni
sądzili,
> że nawet nie ogrodziliśmy jeszcze placu budowy - bo takie
> informacje mieli z... Brukseli. Ostrożniej więc proszę
> formułować te swoje opinie odnośnie stanu naszych spraw
wokół
> autostrad, a nie ślepo wierzyć każdemu bąknięciu z Komisji
> Europejskiej.

Trudno zeby zauwazyli, skoro jeszcze nie oddana, ostatnio
przejezdzalem samochodem przez Poznan w drodze do Berlina
- mam powiedziec ile jechalem przez 3 przejazdy kolejowe
w gigantycznym korku smrodliwych tirów. Ja tez mialem
nadzieje, ze obwodnica juz otwarta, ale chyba niepredko
doczekam. Poki co przejazd przez Poznan nie najlepiej mi
sie kojarzy.



Temat: Zoo gryzie się z Pragą o korki i parkingi
Zoo gryzie się z Pragą o korki i parkingi
Praga zaniedbana i niedofinansowana przez ostatnie 50 lat zatka się totalnie już niebawem. Teraz brakuje jej niewiele. Jest o wiele gorzej niż po lewej stronie wisły.
Na pradze istnieje tylko JEDNA arteria umożliwiająca przwedostanie się z północy na południe. Zwolennicy transportu miejscego zapominają, żę autobusy i tramwaje też muszą którędyś jeździć. Na pradze istnieje JEDNA linia tramwajowa prowadząca z północy na południe. Również autobusy mogą jeździć praktycznie JEDNĄ ulicą. Jest nią Targowa. To co dzieje się na Targowej w godzinach szczytu to są dantejskie sceny. A teraz niech się jeszcze np. zderzy tramwaj z autobusem - wtedy stanie WSZYSTKO - tramwaje z braku innych tras, autobusy i samochody z braku innych ulic.
Widzę to codziennie rano jadąc(raczej stojąc w korku) do pracy (samochodem) i po południu wracając.
Jedyna ulica równoległa to jest "Wybrzerze" - z tym, że ze względu na jednopoziomowe skrzyżowanie z mostem Świętokrzyskim, Ratuszową oraz ze względu na zwężenie DO JEDNEGO pasa zaraz za portem Praskim, korek sięga od strony południowej aż do mostu Łazienkowskiego. Przejazd trwa 30 do 40 minut a kiedyś stałem 1,5h. Potem korek do ronda Starzyńskiego. Dwa tygodnie temu, Praga stanęła koło 17:30 zupełnie. Aby przedostać się w stronę Białołęki musiałem jechać aż na lewą stronę wisły, do Marszłkowskiej, gdzie i tak utknąłem na rozgrzebanym placu bankowym.
Były plany poszerzenia Wybrzeża - ale oczywiście to się nie podoba ekologom i innym popaprańcom (ciekawe, że pracownicy ZOO już są za, no ali co oni tam wiedzą...) Były plany budowy al. Tysiąclecia - alternatywy dla Targowej - to się z kolei nie podoba mieszkańcom i innym "działaczom" od siedmiu boleści. Miał być tramwaj w al. Tysiąclecia - plany zmieniono - nie będzie. Tak właśnie wygląda plan rozwoju systemu komunikacyjnego i rozwoju systemu komunikacji zbiorowej na Pradze. Nie robi się NIC. Plany się zmienia i okraja, odsuwa w przyszłość. A tymczasem Praga stoi już dziś a jutro będzie totalny paraliż. Nie wyobrażam sobie co się będzie działo podczas budowy metra - na skrzyżowaniu przy tzw. "czterech śpiących" To jest JEDYNY przejazd przez Pragę, NIE MA równoległych dróg. A pamiętajmy, że stadion narodowy jest właśnie na Pradze - którędy wpuśimy tam kibiców?
Wybrzeże MUSI zostać poszerzone NATYCHMIAST - przed zamknięciem Targowej i budową metra. Al. Tysiąclecia MUSI zostać wybudowana przynajmniej szczątkowo - od Grochowskiej do ronda Żaba - przed 2012 bo inaczej zginiemy.



Temat: Łódź->Bibione 04.09
Łódź->Bibione 04.09
Witam,
za czym zdecydowałem się coś napisać przeczytałem chyba z 500 postów na
interesujący mnie temat. Jednak nigdzie nie dostałem jasnej odpowiedzi.
Chcę dojechać z Łodzi do Bibione (pierwszy raz w tym kierunku) z dwójką
małych dzieci (5 lat i 2,5 roku).
Zakładam, że będę musiał gdzieś przenocować (wiadomo dwoje maluchów na
tylnych siedzeniach). Jednak szkoda mi nocować w Mikołowie albo w okolicach
Bratysławy, już po niespełna sześciuset kilometrach jazdy po niezłych
drogach. W takim wypadku na następny dzień musiałbym przejechać jeszcze
drugie sześćset, a szkoda mi dnia gdyż od 05.09 mam zapewniony pobyt w
Bibione.
Wolałbym spać gdzieś dalej np po ok. 900 km, zwłaszcza, że moja żona też
prowadzi
samochód więc możemy trochę się wymieniać. Wtedy do Bibione miałbym ok. 300
które następnego dnia bym sobie lekko pokonał.
Dlatego pomyślałem żeby jechać przez Słowenię i gdzieś tam się przespać
(niedaleko za granicą austriacką).
Planuję wyjechać ok. 4.30 rano z Łodzi w poniedziałek. Ok. 14 byłbym w ok.
Wiednia a ok. 19 w Słowenii. Tak wygląda mój plan, choć mam wiele
wątpliwości – którędy jechać, gdzie spać, gdzie będzie taniej itp. Proszę o
podpowiedź.

Czy w Słowenii łatwo jest znaleźć nocleg (okolice Maribor)? Ile kosztuje?
Może macie jakieś namiary?
A może jednak nie jechać przez Słowenię, tylko przespać się w Austrii? Jeśli
tak, to gdzie?za ile, czy w Austrii może być nocleg dla 4-ki w miarę tani?.
Jak wygląda sprawa kosztów przejazdu. Czy lepiej nadłożyć trasy (spać w
Słowenii) zapłacić za autostrady w Słowenii a potem zaoszczędzić na
autostradach włoskich, czy spać w Austrii i nie jechać przez Słowenię.
Co mogę ciekawego zobaczyć na trasie (Wiedeń odpada).
Dlaczego większość z forum jeździ przez Brno a nie przez Bratysławę –
ostatnio przeczytałem na forum, że za Mikołowem już w Austrii jest b.dużo
fotoradarów na ograniczeniu do 50.
Chętnie pogadam na GG, mam już mało czasu więc proszę o sugestie odnoście
podróży.

Z góry Dzięki.
Paweł GG 2851549




Temat: gry na konsole PS2 pilna sprawa
Pytałam się o nią w Media to nie było ale są na Allegro.

OPIS GRY

Crash Tag Team Racing to kolejna, konsolowa produkcja z dobrze znanym bandicootem w roli głównej. Tym razem, gracze dostali w swoje ręce dość ciekawe połączenie dwóch różnych gatunków: zręcznościowej gry wyścigowej (podobnej do Jak X: Combat Racing, a także nawiązującej w pewnym stopniu do Crash Nitro Kart) oraz typowej produkcji platformowo-zręcznościowej (w stylu większości pozycji z wyrazem Crash w tytule).

Fabuła programu rozpoczyna się po wydarzeniach przedstawionych w Crash Bandicoot: Unlimited. Zły i upokorzony przez naszego bohatera Dr. Neo Cortex powrócił do swojej Lodowej Jaskini, gdzie obmyślił kolejny plan zgładzenia swojego odwiecznego rywala. Tym razem Cortex postanowił wyzwać Crasha na wyścigi, licząc, że nie uda mu się uniknąć pułapek, jakie zastawił na trasach przejazdów...

Generalnie rozgrywkę można podzielić na dwie części: wyścigi i momenty typowo platformowe. Podczas jazdy, gracze mogą korzystać z rozmaitych broni ułatwiających czasowe wykluczanie oponentów z rywalizacji i tym samym przenoszenie ich na koniec stawki. Nie brakuje również rozmaitych power-upów do zebrania, np. turbo dopalaczy. Najciekawiej prezentuje się jednak tzw. crash mode, który pozwala na połączenie się posiadanej maszyny z innym pojazdem. Przykładowo, w czasie zmagań wystarczy nacisnąć wybrany przycisk na padzie, by nasz samochód przyjął formę „widma”. Następnie należy szybko wjechać w maszynę przeciwnika, by utworzyć jeden, sterowany przez graczy superpojazd z możliwością korzystania z ulepszonej broni, umocowanej na obracającym się w trzystu sześćdziesięciu stopniach stanowisku (wybieramy, czy chcemy sterować autem i skutecznie manewrujemy pomiędzy kolejnymi przeszkodami, czy też zamieniamy się w pokładowego strzelca i zabieramy się za dziesiątkowanie konkurencji). W drugiej części wirtualnych zmagań chodzimy Crashem po planszy, możemy skakać po kolejnych poziomach, walczymy z rywalami za pomocą standardowych ciosów, a także zbieramy rozmaite upgrade'y dla posiadanego samochodu. Co ciekawe, podczas poruszania się „na piechotę” odblokowujemy również nowe trasy do stoczenia kolejnych wyścigów.

W Crash Tag Team Racing wydarzenia prezentowane są w pełnym trójwymiarze, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z sekcjami platformowymi czy wyścigowymi. Grafikę programu cechuję duża dbałość o szczegóły (dobrze wykonane modele pojazdów czy postaci, zróżnicowane elementy otoczenia, płynna animacja, możliwość praktycznie dowolnej rotacji kamery, barwne efekty wystrzałów i eksplozji, itd.). Do tego dochodzi również tryb multiplayer (split-screen, maksymalnie ośmiu graczy przy jednej konsoli).




Temat: jak się mieszka we Włochach?
wez no chlopie nie wciskaj kitow - korek na Popula
Popularnej trwa od 7 rano do 19 i jest bardoz trudno wyjechac z
podporzadkowanych uliczek

przejazd od Leclerca do kosciola moze zabrac i 30 minut - a rzadko
spada ponizej 10 - i dlatego wielukierowcow korzysta z drogi przy
Mercedesie - mimo fatalnj nawierzchni

podobnie na Technikow (szczegolnie po 16) - poniewaz kierowcy chcacy
sie przebic do trasy AK jada przez Odolany - omijajac zablokowany
skret z alej Jerozolimskich na Rondzie Zeslancow

urzednicy blokuja zatwierdzenie planow zagospodarowania - w zwiazku
z czym deweloperzy kontynuja wykupywanie dzialek i stawiaja kolejne
kloce - ale nawet plan przewiduje zabudowe 70% powierzchni dla
dzialek wzdluz Popularnej - 15 metrow wysokosci (5 pieter)

Dolcan (Wolomin) na terenie Plasomatu zaczal stawiac olbrzymie
osiedle - na ok 6 tys mieszkancow

w ciagu kilku lat Wlochy stana sie kamienna pustynia bez rozrywek i
malymi skwerkami za malymi dla tylu chetnych do korzystania

a jesli chodzi o samoloty - jeden sasiad zmarl na zawal, jego corka
na bialaczke, drugi mial zawal dopiero co - to sa skutki nocnych
operacji lotniczych nad Wlochami w porze letniej - badania ludnosci
w podobnych obszarach w USA i UK wykazuja istotne zwiekszenie
wystepowania alergii, nadcisnienia, nowotworow, bialaczek i zawalow -
juz nie wspominajac o zaburzeniach snu - potrzebuja ponad godzine
dluzej na sen i narzekaja na niewyspanie !!!

jesli masz sklonnosci do nadcisnienia i wrazliwosc na halas (gdy
spisz uklady limbiczne dzialaja - mozesz sie nie wybudzic od halasu
lotniczego - ale kortyzol zatruwa twoj organizm) to Wlochy
zdecydowanie odradzam

w tej chwili jedyna zaleta Wloch to bliskosc centrum - z radoscia
dojezdzam do domu widzac caly czas naprzeciwko jeden wielki sznur
samochodow po drugiej stronie Gniewkowskiej - tylko ze potem jestem
jak w wiezieniu - korek w kazdym kierunku - nie pojade ani do kina
ani na basen przed 20 - ani nie pojde na spacer - bo wszedzie lawina
samochodow




Temat: Remonty dróg w prawobrzeżnej Warszawie
Plan jest bardzo optymistyczny

Z podanej listy pewne są
Przebudowa Trasy Toruńskiej, budowa ostatniego etapu węzła Marsa i budowa Mostu Północnego.
Sprawa Strażackiej jest bardzo tajemnicza, wygląda że od strony formlanej wszystko zostało dograne, ale wykreślono zadanie z budżetu na 2009 rok. No chyba że pieniądze na Strażacką zostały jakoś jakoś inaczej opisane np. w postaci dotacji dla ZRiKD który jako jednostka miejska ma ją budować w trybie bezprzetargowym.

Pozostałe inwestycje z tej listy są mniej lub bardziej wirtualne.
Przebudowa Łodygowej.
Inwestor dostał nakaz sporządzenia raportu o oddziaływaniu inwesycji na środowisko, na chwile obecną takiego raportu nie przedstawił więc procedura środowiskowa stoii od 4 miesięcy. a jeszcze po drodze jest decyzja lokalizacyjna, trzeba będzie troche powyburzać.
Więc jeśli cokolwiek będzie się działo to na przełomie 2009/2010 i to w wariancie optymistyczym.

Należy również pamiętać, że w lutym mają być otwarte ofety na II linie metra. Pradopodobnie ceny będą niższe niż za pierwszym razem, ale nie aż tak niskie jak Warszawa szacuje. Może brakować ok 1 mld.
więc konieczne będą cięcia inwestycji - przebudowa Łodygowej jest jedną z takich iwnestycji które mogą zostać poświęcone na rzecz budowy II linii metra.
Dopiero po otwarciu ofert na metro i na most północny będzie można prorokować jakie inwestycje będą realizowanie w 2009 i w latach następnych.

Na liście brakuje
1) przebudowy Modlińskiej na odcinku od Mostu Grota do Kanałku Żerańskiego. Będą wymieniane wiadukty nad bocznicą kolejową do elektrociepłowni i mostek nad Kanałkiem Żerańskim.
Do tego dojdą utrudnienia związane z budową węzła mostu północnego z Modlińską.
Więc przejazd Modlińską stanie się koszmarem.

2) Duże utrudnienia będą towarzyszyły remoncie torów na trasie WZ.
będziemy mieć zamknięty most ŚD na ponad miesiąc, będą też wymieniane rozjazdy na skrzyżowaniach przy Feminie i przy Placu Bankowym, którym będą towarzyszyły nie tylko uturdnienia tramwajowe i czasowe wyłączenia ruchu tramwajowego w ciągach poprzecznych ale też zwężenia dla samochodów.




Temat: [PILNE] Racławicka - otwarcie
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=90880
Racławicka po remoncie, ścieżka do poprawki

Ruch na wyremontowanej, północnej jezdni ul. Racławickiej drogowcy puścili
wczoraj tuż po godz. 12. Sznur samochodów, który do tej pory stał w korku w
stronę ul. Żwirki i Wigury, zniknął w mgnieniu oka.

Zarząd Dróg Miejskich zakończył trwającą dziesięć miesięcy modernizację ul.
Racławickiej na odcinku od ul. Wołoskiej do Żwirki i Wigury. Za prawie 11 mln zł
wybudowano nową południową jezdnię i gruntownie wyremontowano starą. Korki,
niestety, nie znikną zupełnie, bo jadąc w stronę ul. Puławskiej, już na Odyńca
napotkamy zwężenie do jednej jezdni.

Niezadowoleni z remontu są cykliści. – Po raz kolejny zamiast nawierzchni
asfaltowej położono nielubianą przez nas kostkę. Przy skrzyżowaniu z ul.
Miłobędzką są zbyt ostre łuki, a od strony ul. Wołoskiej ścieżka kończy się na
hałdzie piachu – wyliczają rowerzyści z Masy Krytycznej, którzy przybyli na
otwarcie ulicy. – Dobrze, że chociaż zrobiono przejazd przez ulicę przy
skrzyżowaniu ze Żwirki i Wigury, bo zwykle trasy rowerowe w tym mieście kończą
się tuż przed skrzyżowaniem.

– Fragmentu ścieżki brakuje, bo bardzo późno zdecydowaliśmy się na doprowadzenie
dwóch pasów aż do skrzyżowania z ul. Wołoską (pierwotnie plan modernizacji
zakładał wąskie gardło na odcinku Balonowa – Wołoska – przyp. red.). W
najbliższym czasie dobudujemy brakującą część – zapewnia Mirosław Kazubek,
dyrektor ds. inwestycji w ZDM.




Temat: Afryka Wschodnia - pierwszy raz
Polecam i jestem pewny, że będziesz chciała tam wracać.Początek organizowania to
głównie decyzja o zakupie biletu lotniczego,siedzenie w necie i szukanie
promocji.Bilet to największy koszt takiej wycieczki. Na miejscu,po przylocie
korzystałem zawsze z usług backpackersów w Nairobii,zabierali mnie z
lotniska,spędzałem tam jedną lub dwie noce i jeździłem dalej. Oni również
organizowali safari -przewodnika, samochód, noclegi.Wcześniej rezerwowałem to
przez net.Można tam powymieniać się informacjami z ludźmi,którzy wracają z
różnych miejsc w Kenii i mogą coś wartego zobaczenia polecić.Back. na tyle
elastyczni, że na miejscu możesz spokojnie zmienić sobie cel,plan safari, jeśli
się okaże, że coś innego wpadło Ci do głowy lub po prostu na miejscu ktoś Cię
namówi na wspólną podróż.Masz do wyboru kilka tras i różną długość takiego
objazdu.Ceny zdecydowanie warte tego, co zobaczysz.O zwierzętach,rybach,smaku
owoców nawet nie wspominam, bo się nie da tego opisać. Wrażenia z noclegów w
namiocie w który np. coś w nocy drapie, przełazi obok są niezapomniane.Sama
jazda po afrykańskich bezdrożach to duża frajda, nigdy nie masz pewności, że
dojedziesz;-).Jeździłem w różnych terminach i najmilej wspominam wyjazdy w
listopadzie, kiedy jest bardzo ciepło i słonecznie,a od czasu do czasu popada
kilka minut deszcz.Nie ma takiej pory, w której nie warto tam pojechać.Plaże Cię
nie interesują, ale warto chociaż dwa dni na nich spędzić-nie tylko moim zdaniem
są to najpiękniejsze plaże na świecie.Zresztą na pewno będziesz miała okazję je
zobaczyć, jeśli zechcesz ponurkować, a warto.Jeżdząc spotykałem wiele osób
samotnie podróżujących, również dziewczyn.Nie wiem, na jak długo chciałabyś się
wybrać,ale jedna z opcji z których korzystały to taka, że rezerwując hotel
równocześnie prosisz o odebranie Cię z lotniska do hotelu, unikasz dzięki temu
wałęsania się z plecakiem po nieznanym mieście i nie prowokujesz do
kradzieży.Hotel jako baza wypadowa i po dwóch ,trzech dniach przelot lub
przejazd do następnego miasta i hotelu.Mi nie zdażyło się nigdy zostać
okradzionym, ale ludzie, których spotykałem miewali takie przygody, szczególnie
w Nairobii.Moim zdanie prawdopodobieństwo kradzieży takie same, jak w Polsce.
Przed wyjazdem wizyta u lekarza, wykupienie leków antymalarycznych ( mi
akurat'przypasował' lariam) i szczepienie przeciwko febrze w celu uzyskania
żółtej książeczki, której w życiu nikt mi nie sprawdzał i nie znam nikogo, komu
by ją sprawdzili.Innych szczepień nie robiłem.
O biurach podróży zapomnij,chyba,że będziesz miała jakąś wyjątkowo niska cenę i
juz na miejscu urwiesz się.



Temat: W Bydgoszczy mają fajnego prezydenta;-)
W Bydgoszczy mają fajnego prezydenta;-)
Artykuł o tramwaju na Fordon. Postawa prezydenta Bydzi po prostu powalająca i
jakże polska:

Co z tramwajem do Fordonu?
Eksperci twierdzą, że tramwaj to najlepszy sposób połączenia Fordonu z
centrum Bydgoszczy, ale ten pomysł nie podoba się prezydentowi Konstantemu
Dombrowiczowi. Dlatego budowa linii tramwajowej stoi pod znakiem zapytania –
pisze Gazeta Wyborcza.
Zintegrowany Plan Rozwoju Transportu Publicznego opracowany przez ekspertów z
dziedziny komunikacji przewiduje, że najlepszym sposobem na rozwój transportu
w Bydgoszczy jest budowa nowych linii tramwajowych. Największe
przedsięwzięcie to trasa do Fordonu, która miałaby być realizowana w latach
2010-2013. Jej koszt oszacowano na ponad 200 mln zł. Okazuje się jednak, że
prezydent Konstanty Dombrowicz bez entuzjazmu patrzy na te pomysły. – To są
tak wielkie pieniądze, że lepiej wybudować kolejną drogę łączącą dzielnicę z
centrum. Mieszkańcy i tak przecież jeżdżą samochodami – twierdzi z rozmowie
z "Gazetą".
- Z badań przeprowadzonych przez naukowców wynika jednak, że również
bydgoszczanie chcieliby bezpośredniego tramwaju do Fordonu – zauważamy.
- Ostatnie wybory pokazują, że badania opinii publicznej nie zawsze są zgodne
z rzeczywistością – odpowiada.
Dombrowicz uważa, że należy powrócić do koncepcji wykorzystania linii
kolejowej i utworzenia szybkiej kolei miejskiej. Wtedy trzeba by jednak
dowozić bydgoszczan do stacji, a potem rozwozić ich jeszcze autobusami po
fordońskich osiedlach. Na dodatek z powodów technicznych pociągi mogłyby
kursować tylko co 20 minut. – Wiem, że wygodniej jest dojechać do centrum bez
przesiadek, ale przecież na całym świecie ludzie się przesiadają – mówi
prezydent.
Tymczasem z ekspertyzy przygotowanej przez autorów ZPRTP wynika, że takie
rozwiązanie jest złe. Twierdzą oni, że czas przejazdu z przesiadką do centrum
wydłuży się o co najmniej 10 minut, więcej osób przesiądzie się do własnych
samochodów, a w rezultacie miasto będzie musiało dotować taki transport
bardziej niż w przypadku tramwajów.
PKP z rezerwą podchodzą do pomysłu Dombrowicza. -Głównie chcielibyśmy się
skupić na budowie szybkiej kolei miejskiej do Torunia. Zależy nam, żeby
miasto pomogło nam raczej w tej inwestycji – informuje Marek Ostrowski,
naczelnik działu marketingu PKP Przewozy Regionalne w Bydgoszczy.
Przyszłością komunikacji miejskiej w Bydgoszczy w listopadzie mają zająć się
radni.




Temat: Chcesz się budować poza Poznaniem? Napisz dlaczego
Chciałam kupić dyiak 1000m2 w mieście. Na Strzeszynie lub właśnie na
osiedlu Bajkowym.
Koszt działki wynosił 400 zł za metr kwadratowy i rósł tak, że po 2
tygodniach było już 450 zł/m2. Netto. Za te pieniądze kupiłam
działkę z domem w stanie surowym zamkniętym pod Poznaniem, w pieknym
miejscu. Do pracy jade samochodem - a jakże - 20 minut. Różnica z
Os. Bajkowym to jakieś 5 minut, ze Strzeszynem - żadna (brak
przejazdów kolejowych.

Moje podatki mają zasilać miejsce blisko mnie - moje osiedle, moją
ulicę, budowę basenu koło mojego miejsca zamieszkania. W gminie to
bardziej prawdopodobne niż w wielkim mieście.
Łatwiej można mieć wpływ na to, co się wokół dzieje. Gminy pod
Poznaniem są lepiej zarządzane, robią wszystko by ściągnąć do siebie
mieszkańców. Poznań buduje centra handlowe, gminy ościenne -
przedszkola, baseny i boiska. W gminie plan zagospodarowania jest
gotowy dla niemal całego obszaru - wiem, co może być zbudowane koło
mnie, gdzie będą przebiegać trasy. Przy ulicach lokowane są
przedsiębiorstwa, w głębi - kameralne domy na dużych działkach, żeby
nikt nikomu nie przeszkadzał.

W Poznaniu są piękne działki na Sołaczu - z pieknymi projektami
willi, które nigdy nie powstaną, bo nie podoba się to mieszkańcom -
chcą za wszelką cenę czuć się tak, jak za miastem. Przy Bukowskiej,
w centrum, przy Lechickiej ciągną się ogródki działkowe, które
wyglądają jak slumsy z domkami pozlepianymi z czego-się-da - miasto
nie ma na nie pomysłu. Za to pozwala zabudowywać Maltę czy
Żurawiniec tak, że jest to najbardziej ciasne i obrzydliwe
blokowisko, a rezerwat jest zasr... i zadeptany.

Zamieniam to na przestrzeń, śpiewające rano skowronki, a wieczorem
słowika na orzechu u sąsiada. Dziwisz się?

Dla mnie wybór oczywisty.




Temat: Południowa Obwodnica Warszawy - START!
Na Ursynowie głębiej niż metro

Najdłuższy, 2700-metrowy tunel generalna dyrekcja dróg planuje na Ursynowie
wzdłuż Południowej Obwodnicy Warszawy. Na jej budowę zgodził się już kilka lat
temu ówczesny prezydent miasta Lech Kaczyński. Inwestycja wciąż jednak wzbudza
spore kontrowersje. Drogowcy są mimo to zdeterminowani, żeby zbudować wkrótce
tunel i całą trasę ekspresową od autostrady A2 do wylotówki na Lublin w pobliżu
Wiązowny. Wojciech Dąbrowski, szef GDDKiA na Mazowszu, twierdzi, że przy
sprzyjających okolicznościach inwestycja może być gotowa do 2012 r. Konsorcjum
firm Profil i Mosty Katowice już projektują podziemny przejazd pod Ursynowem. -
Plany pomoże im przygotowywać austriacka firma, która zna się na tunelach.
Będzie on spełniał najwyższe normy bezpieczeństwa - zapowiada Wojciech Dąbrowski.

Wstępną koncepcję ursynowskiego tunelu przygotowało Biuro Planowania Rozwoju
Warszawy. Jacek Skorupski z tej firmy twierdzi, że jego budowa nie będzie
trudna. Powstanie podobnie jak ten na Wisłostradzie, czyli odkrywkowo. Specjalne
sztolnie trzeba tylko wydrążyć w rejonie al. Komisji Edukacji Narodowej, pod
którą jeździ metro. Ekspresówka zmieści się jeszcze niżej.

Według Jacka Skorupskiego największym problemem, przed jakim stoją projektanci
tunelu, jest zaproponowanie odpowiedniego systemu odprowadzania spalin. Wstępnie
zakładano, że na końcach tunelu powstaną tzw. wyrzutnie, które mają przypominać
kominy. - Muszą mieć przynajmniej 30 m. Sztuką jest zaprojektować takie
wyrzutnie spalin, które będą estetyczne - mówi Skorupski.

Niewykluczone, że ze względów bezpieczeństwa oprócz dwóch korytarzy dla
samochodów po środku powstanie trzeci - ewakuacyjny.




Temat: Kiedy do Indii
Ja bylem w lutym 2005 Rajastan i Goa, taka standardowa trasa.

Co do sposobu podrozowania to co moge zaproponowac; najlepiej kombinowany.
Tygodniowa - 10 dniowa (dluzej moze byc meczaco) wycieczka wynajetym autem z
kierowca po ograniczonym terenie np.Rajastan, nastepnie przejazd(pociagiem)
przelot do nastepnej atrakcji chwiel posiedziec na miejscu i powtorka.
Plusy samochodu - najmniej zalatwiania, duza szybkosc zwiedzania, mozna zrobic
fajne fotki po drodze prosisz stop i tyle
Plusy/Minusy - kierowca znajduje ci hotele, restauracje (raczej drogie),
pokazuje atrakcje (zawozi do warsztatow, sklepow), przez firme w kazdym miescie
masz przewodnika (oczekujacego napiwku, ale niektorzy byli niezli)
Minus - drozej, duze tempo zwiedzania (tutaj wiele zalezy od ciebie placisz i ty
decydujesz z czego rezygnujesz),
Cena zalezy od kilku czynikow: z klima/bez klimy; z firmy/prywatnie; umiesz sie
targowac/nie umiesz
Jak bedziesz chcial poszukam telefonu do kierowcy ktory z nami jezdzil.

Plusy pociagu - taniej, masz szanse na zlapanie kontaktu z miejscowymi
Minusy - albo masz dobry plan i kupujesz bilety odrazu na wszytskie etapy albo
co jakisz czas zalatwiasz bilety co moze chwile potrwac(Indie to kraj
biurokracji wiec zeby kupic bilet wypelniasz druczek)

Co do Hoteli nie wiem jaki standard cie interesuje my max zaplacilismy 800 Rupi
za trzy osoby (chyba).
Jezeli jestescie macie taki budzet to pewnie interesuja was lepsze hotele a w
takich nie mieszkalem nie znam warunkow i cen.
Zreszta ceny na polnocy sa wzgledne najwiecej za atrakcje stargowalismy 1000
Rupi a i tak wydaje mi sie ze przeplacislismy.

Ja na 4 tygonie wydalem jakies 800$ z prezentami, wynajeciem auta na 13 dni,
specjalnie nie oszczedzajac.
Znam ludzi ktorym dniowka wychodzila 6/7$ w mniej turystycznych regionach.
Jezeli masz jakiesz pytania napisz na puszek@poczta.fm w miare mozliwosci odpowiem.



Temat: Czy kiedyś poprawi się dojazd do stolicy z podw...
> Kazuyoshi.
> Za przeproszeniem, ale twoje rozumowanie jest tak proste, jak proste powinny
> być drogi. A sprawa jest nieco bardziej złożona.
>
> Przez ostatnie lata nie przybyło w Warszawie zbyt wielu dróg

Za to wygodnych i szybkich połączeń szynowych sporo przybyło, prawda? :D

> a jeśli chodzi o trasy wjazdowe, to żadna.

Za to jeśli chodzi o możliwość dojazdu do Warszawy koleją, to sporo się
poprawiło, prawda? :D

> A nawet stan dróg wjazdowych pogorszył się z powodu z
> upełnego braku remontów (wyjątek stanowi może tylko Wał Miedzeszyński). Wg
> Twojej teorii niewiele osób w takim razie powinno wyprowadzać się z Warszawy
> do miejscowości podmiejskich. No bo dojazd zły.
> A jednak sytuacja jest inna.

Inna? Owszem, sporo ludzi się pod Warszawę przeprowadza, ale uwierz mi, że
gdyby do podwarszawskich miejscowości wybudowano drogi wielopasmowe, to liczba
przeprowadzek drastycznie by wzrosła.

> Dobry przykład to właśnie Wał Miedzeszyński. Poszerzono go. Czyli wg Twojej
> teorii na linii otwockiej powinien nastąpic niebywały boob mieszkaniowy.
> Tym czasem nie.
>
> Boom przeżywa Piaseczno.
> Powody tego są zupełnie inne - polityka mieszkaniowa danej miejscowości.

Byłem ostatnio w Otwocku i zauważyłem, że buduje się tam całkiem sporo i to
mimo narzekania miejsocwych developerów, że można byłoby budowac jeszcze
więcej. Wał Miedeszyński poszerozno zresztą całkiem niedawno, więc dopiero za
kilka lat będzie można wysnuć właściwe wnioski na temat tego, jakie skutki
wywołało poszerzenie Wału.

Dobrze, że jest chociaż kolej w centrum Otwocka, docelowo ona uratuje sytuację.

A Piaseczno przeżywa boom także i dlatego, że o ile Otwock wielu mieszkancom
Warszawy kojarzy się z zadupiem (wiadomo, prawy brzeg), o tyle Piaseczno to dla
wielu "prawie jak Ursynów", coś bliskiego.

> Piaseczno ma akurat plan zagospodarowania przestrzennego. Mieszkania tam są
> tańsze, buduje się szybciej. W zwiazku z tym Piaseczno przyciąga ludzi.
> Pomimo że Pulawskiej nikt nie tykał od lat.
>
> Pytanie czemu mieszkania są aż o tyle tańsze pod Warszawą. A no właśnie
> dlatego, że jest kiepski dojazd. Gdyby cena lokalu w Piascznie była
> porównywalna z ceną ursynowską, to przy gorszym dojeździe do stolicy,
> niewiele osób chciałoby się
> tam osiedlić.
>
> Dobry dojazd podnosi cenę nieruchomosci. I mieszkania w Piaseznie zdrożeją,
> jak zakończy się modernizacja Puławskiej.
> Podobnie będzie w innych podwarszawskich miejscowościach. Po zbudowaniu
> nowoczesnych i bezkolizyjnych tras przejazd samochodem z Pruszkowa do okolic
> centrum stolicy (około 20 km) nie będzie wielkim problemem.
> Ale jednocześnie ceny nowych mieszkań w miasteczkach z dobrym dojazdem
> samochodowym będa gwałtownie rosnąć.
> Uczyłes się kiedyś ekonomii? Wiesz co to podaż i popyt?

No to pokrótce przedstawię, co się będzie działo, jak wybudują tą wspaniałą
wyśnioną wielopasmówkę do Piaseczna.

1. Ludzie masowo rzucą się, aby kupować tam mieszkania, póki ceny jeszcze nie
skoczyły. Powstanie sporo nowych osiedli, nowe samochody będą wjeżdżać do
Warszawy.

2. Developerzy zauważą zwiększony popyt na mieszkania, ceny zaczną rosnąć.
Dzięki temu mieszkańcy Piaseczna zwiększą wartośc swoich mieszkań za pieniądze
podatników, którzy sfinansowali drogę.

3. Nowe osiedla dalej będą powstawać, tylko w mniejszej ilości, bo będzie
drożej. Ale będą, bo chętni się znajdą. Ceny bowiem nie mogą być zbyt wysoko
wywindowane przez developerów, aby nie zamarł ruch w interesie.

4. Zostanie spora grupa ludzi, której przy wyższych cenach nie będzie stać na
mieszkanie w Piasecznie czy Pruszkowie. No to zaczną sie oni osiedlać na
terenach z kiepskim dojazdem, bo taniej. Do Warszawy będą jeździć wąskimi
drogami i jęczeć, że są korki.

No i co? Budujemy dla nich kolejną wielopasmówkę?

Paranoja...

> mamy gospodarke rynkową, zasada podaży i popytu działa też w budownictwie
> mieszkaniowym.
> Nie będzie bardziej masowej migracji warszawiaków pod miasto, niż jest teraz.
> A migracja tak jak teraz będzie się opierać na podstawowych zasadach
> ekonomii.

Otóz migracja będzie większa - dołaczy grupa ludzi z większym portfelem,
których skusi dobry (do czasu!) dojazd, a ci z mniejszym portfelem będą
migrowac jak migrowali, tylko wybierać obszary z kiepskim dojazdem (bo taniek),
a potem będą domagać się wybudowania im kolejnej wielopasmówki za pieniądze
podatnika.




Temat: Plan trasy - Zachodni Wybrzeże - pytania, opinie
Plan trasy - Zachodni Wybrzeże - pytania, opinie
Witam,

powoli zaczynam planowanie letniej wyprawych na Zachodnie Wybrzeże.
Chciałem podzielić się z forumowiczami wstępnym planem podróży i
prosić o uwagi oraz odpowiedzi na kilka nurtujących mnie pytań. W
USA już raz byłem, podróż planowana jest na drugą połowę sierpnia -
pierwszy tydzień września. Długość - jak na planie.

Na wstępie mam jedną uwagę - zauważyłem bardzo duże rozbieżności
pomiędzy czasem podróży podawanym przez Viamichelin a Mapquest. To
co podaje Mapquest wydaje mi się trochę nierealistyczne. Podczas
poprzedniej podróży do USA korzystałem z Mapquest ale już sam nie
pamiętam czy wszystko było OK. Czy zauważyliście ten sam problem i
któremu route plannerowi ufacie.

Day 1: San Francisco

przylot do Dan Francisco. Pobyt w SF, aklimatyzacja, nocleg

Day 2: San Francisco - San Simeon

US-1, z atrakcjami - Monterey, 17-Mile Drive, Big Sur

Day 3 and 4: San Simeon - Yosemite NP

Dojazd do Yosemite NP, zwiedzanie, do zobaczenia także Lake Mono

Day 5: Yosemite NP -Sequoia NP - Ridgecrest

Przejazd i zwiedzanie Sequoia NP

Day 6: Ridgecrest - Death Valley - Las Vegas

Przejazd przez DV do Vegas. W Vegas już byłem, więc nastawiam się
głównie na zakupy a nie zwiedzanie

Day 7: Las Vegas - Bryce Canyon NP - Kanab

W Zion już byłem a Bryce tylko widziałem z góry. Tym razem chciałbym
spędzić tam kilka godzin i zejść na dół

Day 8: Kanab - GC North Rim - Page

W drodze z Kanab do Page na kilka godzin odwiedzam GC North, po
drodze Marble Canyon i jeszcze Page + Lake Powell Dam.

Day 9: Page - Antelope Canyon - Kayenta

Wyjeżdżając z Page odwiedzam Antelope Canyon i Monument Valley
(ostatnio byłem tylko przejazdem). Noc spędzam w Kayencie

Day 10: Kayenta - Canyonlands NP + Arches - Crescent Junction

Po drodze spędzam kilka godzin z Canyonlands NP. W Arches również
spędzam tylko 4 godziny, tak żeby ponownie dojść do Delicate Arch.
Arches dość dokładnie zwiedziłem podczas poprzedniej wizyty

Day 11: Crescent Junction - Pocatello

Ten dzień to głównie jazda samochodem, w drodze do Yellowstone NP

Day 11 and 12: Pocatello - Yellowstone

Pełne dwa dni w parku

Day 13: Yellowstone - Salt Lake City

Także ten dzień to głównie jazda samochodem, tym razem z Yellowstone

Day 14: Salt Lake City - Zion NP

Zion NP znam nieźle. Chciałbym jeszcze raz spróbować dojść na Angels
Landing. Ostatnio ze względu na kiepskie buty i silny wiatr musiałem
zrezygnować będąc już przed samym "grzebieniem"

Day 15: Zion - Las Vegas

Ostatnie zakupy w Vegas

Day 16: Las Vegas - Death Valley - Lone Pine

Ponowny przejazd przez Death Valley w kierunku Yosemite. Czy ktoś
może wie jak jedzie się przez Sierra Nevada od Lone Pine przez Lake
Mono do Yosemite. Czy trasą 395 jedzie się dobrze? W
sierpniu/wrześniu chyba nie powinno być problemu z wiazdem do
Yosemitu od tej strony??

Day 17: Lone Pine - Yosemite Village

Zwiedzanie Lake Mono i przejazd przez Yosemite.

Day 18: Yosemite NP - San Francisco

Powrót do SF

Day 19: SF

pobyt i zwiedzanie




Temat: [ciekawostka] Wyjątkowy plac budowy
Co oznacza produkcja samolotu A-380?

* wpłynęło już 129 zamówień (rentowność w granicach 250 sprzedanych samolotów),

* 225 000 nowych miejsc pracy na świecie w sposób, z czego 145000 w Europie,
(w tym we Francji - 9000 w regionie Midi-Pyrénées oraz 1000 w Akwitanii),

* 10,4 miliardów euro - wartość zakupów kooperacyjnych na świecie

Specjalna hala prób statycznych
Centrum Badań Lotniczych w Tuluzie (CEAT), odpowiedzialne za naziemne próby
statycznej wytrzymałości konstrukcyjnej super jumbo A-380 przed jego
certyfikacją, które dysponuje 4400 m2 budynków w swojej placówce w Balma, na
peryferiach miasta, bez wahania przystąpiło do tworzenia in situ specjalnej hali
prób. W całości finansowany przez Airbusa budynek S34 o powierzchni jednego
hektara, jest przeznaczony do przeprowadzania prób przewidzianych na lata
2004-2005. CEAT uczestniczył w sporządzaniu specyfikacji dla budynku i dla
systemów wykonywania prób. Część mechaniczną powierzono firmie inżynieryjnej Vai
Clecim z Saint-Chamond. CEAT, uczestniczący od około dziesięciu lat w
opracowaniach wstępnych dla aerobusa przyznaje, że faza projektowania i montażu
dla potrzeb testów wymagała zaangażowania nowych środków. "Samolot A-380 oznacza
bowiem zasadniczą zmianę w stosunku do innych samolotów z rodziny Airbusa. Próby
są pod względem technicznym bardziej złożone, z racji wyjątkowych rozmiarów,
symulowanych obciążeń, nowinek konstrukcyjnych (kompozyty, glare, spawalny stop
aluminium .) oraz technologii pokładowych (wysokociśnieniowy układ hydrauliczny,
wytwarzanie energii elektrycznej.). W przypadku samolotu A-340, do pomiaru
odkształceń potrzeba było 240 dźwigników hydraulicznych i 4000 czujników,
natomiast przy A-380, potrzebnych będzie 300 dźwigników i 8000 czujników.
Należało zharmonizować obliczenia i przeszacować wymiarowanie" -podkreśla Marc
Langon, odpowiedzialny za projekt A-380. Do tych trudności dochodzi bardzo
napięty harmonogram realizacji przedsięwzięcia oraz jego koszty.

Specjalna trasa dla ponadgabarytowego ładunku
Po raz 1 Airbus, który do tej pory wybierał dostawy drogą powietrzną (Beluga),
zdecydował się na rozwiązanie wykorzystujące różne środki transportu. Człony
samolotu A-380 będą przewożone pomiędzy najważniejszymi europejskimi zakładami
przemysłowymi statkiem typu roll on- roll off, który wyładuje je w porcie
morskim w Bordeaux-Pauillac na pływającą platformę przeładunkową. Stamtąd
zostaną załadowane na barki motorowe, którymi od ujścia popłyną w górę rzeki
Żyrondy i Garonny do portu rzecznego w Langon (95 km żeglugi). Następnie konwój
o gabarytach 14 m wysokości, 8 metrów szerokości i 50 m długości wyruszy drogą
lądową do zakładu montażu w Tuluzie. Przejazd ten będzie możliwy dzięki
adaptacji 185 km dróg, budowie 5 objazdów i 10 km nowych dróg, przygotowaniu 10
przejazdów przez teren zabudowany na odcinkach o długości 12,5 km, rozbudowie
portu w Langon na odcinku 6,5 km i wybudowaniu 5 stref parkowania. Projekt
eksploatacji tej trasy wymagał opracowania innowacyjnych technologii. Dla celów
transportu drogą śródlądową zbudowano i wyposażono specjalne barki motorowe
długości 70 m. Elastyczność manewrowania ciągnikiem na drodze uzyskano poprzez
zastosowanie sprzęgła hydrokinetycznego wraz z silnikiem o mocy 500 KM.
W celu sprawdzenia trasy przejazdu tego konwoju na obszarach najtrudniejszych (w
miastach i miasteczkach), Airbus zwrócił się do spółki technologicznej Kineo
Cam, która opracowała program komputerowy do automatycznego wyliczania trasy
przejazdu. Aplikacja ta nie jest najlepszą ilustracją potencjału oprogramowania
"Kineo Works" do automatycznego planowania bezkolizyjnego ruchu. Jego mocniejszą
stroną jest trafność symulacji montażu i demontażu systemów oraz części. Jest to
program pomocny dla celów konserwacji, a także narzędzie ułatwiające dostępność
elementów już na etapie projektowania. " Oprogramowanie to nadaje się do
wykorzystania w momencie samego projektowania produktu, w celu upewnienia się co
do dostępności jego elementów i możliwości demontażu, a także później, podczas
prac konserwacyjnych, bowiem im bardziej dostępne będą układy ulegające
szybkiemu zużyciu, tym krótsze będą zabiegi konserwacyjne" - wyjaśnia Laurent
Maniscalco, dyrektor firmy Kineo Cam. Ostatnio grupa Renault zakupiła licencję
na to oprogramowanie, by z wyprzedzeniem móc rozwiązywać kwestię demontażu
podczas cyklu produkcji samochodów.

(na podstawie materiałów materiałów Ubifrance)

foto hali:www.toya.net.pl/~belyall/Airbus%20France%20hala%20dla%20A380.jpg



Temat: Samochodem nad Bajkał przez Kazachstan - szukam ch
Samochodem nad Bajkał przez Kazachstan - szukam ch
Witam.
Poszukuje chetnych do wyjazdu lipcowego nad Bajkal. Trasa ma przebiegac przez Kazachstan i byc moze zahaczymy o Kirgistan, a nawet o Mongolie. Wszystko jest do dogadania i zalezy od ilosci czasu jaki wygospodarujemy no i tez liczymy sie ze zdaniem innych uczestnikow wycieczki. Poszukujemy zarowno pojedyncze osoby jak rowniez zaloge kolejnego(kolejnych) samochodu, Jedziemy dwoma terenowkami, aktualnie nasza zaloga sklada sie z trzech facetow :) w wieku 26-30. Chetnie zabierzemy dodatkowe 2 osoby do naszych aut. Chcemy dotrzec do 4 mórz(Czarne, azowskie, kaspijskie, aralskie) i kilku jezior po drodze. Zapewniamy mila i kulturalna atmosfere i tego tez oczekujemy. Wiecej szczegolow podam mailowo.

tak jak pisalem wczesniej jedziemy dwoma samochodami i ciagle mamy 2 miejsca wolne a byc moze nawet trzy bo jedna osoba ktora deklarowala chec wyjazdu juz w pazdzierniku nagle zaczela cos sciemniac wiec zakladam ze ona nie pojedzie.
Trasa przebiega przez Odesse, Sewastopol (ogolnie krym), pozniej kawalek rosji, Astrahań, nastepnie wjazd w kazachstan, polnoca morza kaspijskiego, dalej jezioro aralskie, miasto Aralsk i tutaj troche do zwiedzanie (wyschniete jezioro, wraki statkow itd). dalej w szerz kazachstanu do Alma-Ata, jezioro Bałchasz, kolejne jeziorka Kapchagay, Alakol, Zajsan. nastepnie granica z rosja, Nowosybirsk i prosto nad Bajkal. Droga powrotna juz bez ekstrawagancji i najkrotsza trasa do Krakowa.
Patronat medialny nad wyprawa obejmuje magazyn Off-Road, NationalGeographic , Onet. Napiszemy obszerne relacje z wyprawy, beda setki fotek i film dokumentalny :P
Taki jest plan.

Warunki beda maxymalnie niekomfortowe czyli spanie w namiotach, mycie sie w rzekach i jeziorach itp czyli zero komercji. Chociaz pewnie zdarzy sie przenocowac w jakiejs chalupie, czy hotelu za 1 Euro (podobnie w KZ jest masa takich miejsc ze prawei za darmo sie spi).

Auta ktorymi jedziemy sa maksymalnie wyposazone w sprzet wyprawowy, maxymalniue dopieszczone mechanicznie w celu zminimalizowania ryzyka awarii.

Osoby ktorych szukamy nie moga byc maruderami, zwalniac tempa wycieczki czy tez wprowadzac zla atmosfere. Poszukujemy osoby ktore nie sa oderwane od rzeczywistosci i zdaja sobie sprawe z kosztow jakie pochlonie taki wyjazd. Z naszej strony wymagamy podzialu po rowno kosztow paliwa oraz zakupu nowcyh opon , ktore po powrocie prawdopodobnie beda do wyrzucenia. Wszelkie inne koszty przygotowania samochodow nie sa wliczane i juz je ponieslismy.
Trasa przewiduje lacznie okolo 17-19tys km w zaleznosci czy przejedziemy wg planu czy tez po drodze jeszcze cos zwiedzimy. Koszty przezycia czyli jedzenie i picie kazdy ponosi indywidualnie. Krotko mowiac przejazd pochlonie okolo 7-8 tys od samochodu wiec koszt od osoby zawiera sie w granicach 3,5-4 tys a byc moze mniej. Licze taki koszt z duzym naddatkiem, lacznie z lapowkami. Z relacji innych dowiedzialem sie ze w tych krajach jedzenie jest smiesznie tanie i ktos mi napisal ze 1000 zl bedzie az nadto. Czas przewidziany na wyjazd to absolutne minimum 4 tygodnie, a trzeba liczyc tych tygodni 6 i tak jest najbezpieczniej.

Rezygnujemy z kirgistanu i mongolii bo po prostu jest za malo czasu. pojedziemy tam na spokojnie w przyszlym roku.

Chetnych szukamy do konca lipca, jezeli nie bedzie nikogo konkretnie zainteresowanego, wtedy jedziemy sami jednym autem. Aby jechac dwoma autami musimy znalezc wlasnie dwie konkretne osoby w celu minimalizacji kosztow. Wyjazd 1 lipca. termin raczej nie do ruszenia. Wizy zalatwiamy z poczatkiem lutego. Koszt to 270 KZ i 440 RU ale hurtem dla kilku osob ma byc po okolo 500 za obie.

ponizej wklejam proponowana trase przejazdu ktora oczywiscie nie jest sztywna i mona ja skorygowac.

img116.imageshack.us/img116/7273 ... 003mw2.jpg

psj413@interia.pl
Piotrek
Zainteresowanych zapraszam do kontaktu mailowego poniewaz na tym forum nie przebywam zbyt czesto.



Temat: do Portugali samochodem
Byłem w Portugalii samochodem w tym roku, w lipcu. Jechałem w dwa
samochody (dwie rodziny po 4 osoby). Wczasy rezerwowałem (internet)
przez miejscowe niemieckie biuro podróży "Beroli". Wynająłem willę;
dwa oddzielne mieszkania (parter i I piętro) za 70€ za mieszkanie 3
pokojowe z łazienką i kuchnią na dzień. Jedzenie we własnym
zakresie. Na miejscu był Lidl. Ceny minimalnie wyższe niż w Polsce.
Miejscowość Ferragudo k. Portimao na wybrzeżu Algarve. Przepiękne
klifowe plaże. Woda cieplejsza od naszego Bałtyku lecz chłodniejsza
niż w Morzu Śródziemnym. Trasa z Katowic przez Niemcy, Francję,
Hiszpanię łącznie 3400 km. Miałem przed wyjazdem wątpliwości, czy
nie przesadziłem; może powinienem lecieć samolotem. Ale nie
zawiodłem się. To była wspaniała przygoda. Samolotem bym tego nie
zobaczył. Jechałem 3 i pół dnia. Samochód z klimatyzacja, benzyna,
kombi. Wyjechałem w niedzielę na noc: Katowice, Wrocław,
Jędrzychowice, Drezno, Erfurt, Frankfurt, Saarbrucken,Nancy, St.
Dizier, Troyes, Auxerre, Vierzon, Angouleme, Bordeaux, San
Sebastian, Alsasua, Vitoria, Burgos, Valladolid, Salamanca,
Plasencia, Badajoz, Elvas, Borba, Beja, Castro Verde, Ferragudo.
Pierwszy etap do 4 nad ranem i 3 godzinna drzemka przed granicą
francuską w samochodzie. Drugi etap to Angouleme we Francji gdzie
miałem rezerwowane (kartą kredytową) przez internet 3 pokoje (3
osobowe) w hotelu Formule 1 za 30€ za noc za pokój.III etap do
przejazd do Valladolid na kolejny nocleg w Formule 1 . Tutaj pokójn
kosztował 25€ i był z klimatyzacją. Ostatni etap to dojazd na
miejsce. Podstawą planowania trasy było założenie zminimalizowania
kosztów. Dlatego ograniczałem autostrady we Francji ( przez Niemcy
za darmo); przez Austrię ew. Szwajcarię i Włochy jest drożej.
Również w Hiszpanii ominąłem klilka autostrad tym bardziej, że drogi
główne są wysokiej klasy, często na poziomie autostrady. Tak samo w
Portugalii. Autostrada na wybrzeżu Algarve jest bezpłatna tak samo
jak we Francji od Vierzon do Limoges. Podstawą sprawnej jazdy był
mój GPS. Bez niego nie wyobrażam sobie tej drogi. Na południe od
Bordeaux w stronę granicy z Hiszpanią skręciłem w prawo w stronę
wybrzeża Atlantyku aby zobaczyć Duna du Pyla, największą wydmę w
Europie; warto. Za Valldolid przepiękna jest Salamanca i Caceres.
Benzyna w Niemczech na poziomie 1,4€, we Francji 1,36€, tak samo w
Porugalii a w Hiszpanii taniej niż w Polsce - 1,04€. Na miejscu
pogada "murowana", czas cofnięty o 1 godzinę, mili ludzie, piękne
widoki, czysta woda. W drodze powrotnej jechałem przez Lizbonę
(obowiązkowo). Nocleg znalazłem z "marszu"; pokój 4 osobowy za 50€ w
centrum. Potem pojechałem na przylądek Roca, Obidos, Batalha, Fatima
i nocą przez Coimbre i Porto w stronę Hiszpanii do Santiago de
Compostela. Przez północną Hiszpanię wzdłuż wybrzeża dotarłem na
nocleg w Bilbao za 30€ w Formule 1. Na następny dzień dotarłem do
Lourdes i dalej na nocleg w Clermont-Ferrand za 33€ w Formule.
Ostatni etap to wjazd do Paryża. Wyskok pod wieżę Eifela oraz
katedrę Notre Damm. Byłem już drugi raz w Paryżu, dlatego był to
tylko krótki przejazd. Dalej jechałem do Essen gdzie do rodziny
dotarłem o 1 w nocy. Całość wyprawy, w tym 10 dni pobytu na miejscu,
wynisła 8300 zł. To tyle na gorąco. O resztę pytaj na Forum.
Odpowiem!



Temat: Do władz dzielnicy Bemowo
Gość portalu: Joanna napisał(a):

> Vampir
> Tak się składa, że Obozową jeżdżę codziennie w godz. 8-9 oraz 18-19, ale nie
> pcham się tam, gdzie rytm przejazdu jest wyznaczany przez stawający tramwaj,
> gdyż tak jest pomyślana ta trasa. Z Obozowej spadam szybciej. I znam ją z
> własnego doświadczenia, a nie z opowieści innych.

Ja też trase znam z własnego doświadczenia.
To najkrótszy dojazd z Wrocławskiej do Prymasa z jazdą na południe.
Ty spadasz z Obozowej wcześniej, czyli zapewne pchasz się ulica Ks.Janusza,
ewentualnie Deotymy. No to są dopiero uliczki, którymi powinien być prowadzony
ruch przelotowy z Bemowa. Tak - najlepsze dla bemowiaków do wyjeżdżania poza
swoje osiedle są czyjeś uliczki osiedlowe.

Znałem Obozową, nim zostało przebite połaczenie z Wrocławską. Była to spokojna
i cicha uliczka. Potem zrobili ciasny i kręty łącznik z Bemowem przez Obrońców
Tobruku. Cóż tam się działo!?!?!?!.
A jak zrobili łącznik z Wrocławską, to ruch na Obozowej zrobił się wprost nie
do zniesienia. Sam byłem świadkiem, jak samochód najechał na ludzi
wysiadających z tramwaju. Sam miałem tam stłuczkę (jakiś idiota wjechał w mój
teleporter). Ja tam jeździłem, bo mieszkała tam moja dziewczyna. Bemowiacy
traktowali Koło i jego uliczki osiedlowe jako miejsce przelotowe do jazdy dalej
(i dalej tak traktują).
Teraz trochę się polepszyło po przedłużeniu Powązkowskiej do PŚ i zrobieniu
(wreszcie) świateł włączanych przez tramwaj (sam pisałem do władz Woli w tej
sprawie). Jednak ruch na Obozowej związany z przelotowymi autami z Bemowa (i
Chomiczówki) nadal jest straszny. A Obozowa to uliczka mająca obsłu żyć
połączenie Koła z Bemowem. Li tylko. I tak bedzie, gdy wreszcie zbudują przez
Bemowo prawdziwą trasaę wylotową.

> Jeśli mówisz, że kilka minut czekania to korek, to chyba jednak nie znasz
> nieposzerzonego odcina Górczewskiej od Wola Parku do Powstańców, gdzie
> trudności są realne.Tam to JEST KOREK.

Mieszkam tam. Tak - na przeciw Wola Park.

>
> Te 40 lat temu, o których piszesz, nie było nawet najśmielszego zamysłu, co
do
> zwolnienia Bemowa z celów wojskowych i przekształcenia to w to, czym teraz
> jest. To są dopiero bzdury!

Otóz nie. Robiono rezerwę terenu, bo własnie wtedy rodził się pomysł
zabudowania tych terenów pod budownictwo mieszkaniowe. Nie powiem ci kiedy
powstały pierwsze bloki. Chyba z początkiem lat 70-tych. Rezerwę pod trasy
zrobiono w 1967 roku. Od planów, koncepcji do zbudowania czegoś własnie tyle
mija.

Rezerwy pod trasy własnie tak się robi planując nowe dzielnice, czy osiedla. W
1967 roku, czy w latach 70-80 ilośc pojazdów w Polsce była taka, jak kot
napłakał. Robiono rezerwy z myśla o latach przyszłych. One były wcześniej, niż
zostało zbudowane Bemowo.
Wasze tłumaczenie, że teraz się realizuje plany sprzed 40 lat są zupełnie
bzdurne. Rezerwa terenu to nie plan trasy. To jest bardziej związane z
dziedziną taką, jak urbanizacja, a nie drogownictwo. Planujac miasto myśli się,
którędy poleca ewentualne trasy za 20-30-40 lat. I dobrze, bo gdyby nie było
tej rezerwy terenu i na Ursynowie i na Bemowie, to trzeba by burzyć bloki, by
zbudowac drogę. A tak jest rezerwa i niedługo wreszcie powstanie tam trasa.




Temat: Warszawa-Rzym- ceny autostrad za granicą?

> Planuje na wakacje wyskoczyć na jakiś czas do Włoch, samochodem. Co prawda
> czasu jeszcze duuużo :(, ale chciałbym się zorientować wstępnie w kosztach.
> Orientuje się ktoś może jakie są ceny autostrad po drodze (chodzii mi o
> klasyczną trasę Bratyslawa-Wieden-Graz-Klagenfurt-Villach-Venezia-Florencja-
> Rzym), czyli Słowacja i Austria (przejazd) oraz we Włoszech (tam pobyt- koło
> 3-4 tygodni). Jak jest w samych Włoszech- kupuje się jaką winietkę
> przykładowo na miesiąc, czy od przejechanej trasy? Z góry dzięki.

No to kolejno
W Austrii masz winietki okresowe (10 dni, dwa miesiace, 1 rok, ceny na
www.pzmtravel.com.pl/ bardziej sie oplaca kupic dwa razy po 10 dni niz
raz dwumiesieczna), kupujesz na jakiejs stacji benzynowej po przejechaniu przez
granice, bodz na samej granicy (i przyklejasz na szybie). We wloszech placisz
tak ze wiezdzajac na autostrade biezesz bilet z nadrukiem gdzie wiechales i
przy zjezdzie z autostrady placisz za przejechany odcinek (czasem nie ma osoby
obslugijacej zjezdzajacych i placisz w automacie i nie martw sie bo my pierwszy
raz jak sie z tym wynalazkiem zetknelismy to walczylismy kilka minut ze sie za
nami sznur samochodo ustawil :), raz facet ktory pilnowal tego szlabanu tak
njuz sie zdenerwowal :) ze puscil nas bez placenia i do dzis nie zaplacilismy
pomimo ze chcielismy uregulowac naleznosc na ostatniej bramce we wloszech,
niestety nie chili) . Ale np przed Wenecja o ile dobrze pamietam jest tak ze
bramki stoja na autostradzie i placa wszyscy. Za odcinek od granicy austryjacko-
wloskiej do riwiery wloskiej wyszlo jakies 30 Euro. Od razu ostrzegam ze na tej
bramce przy Wenecji w lato jak Wlosi maja swoje wakacje (czyli druga polowa
sierpnia) jest stania na ponad godzinke, jak nie lepiej, poprostu konca korka
nie widac (klimatyzacja nie wyrabia poprostu), pomimo ze bramek obslugujacych
jest ponad 10. W ogole jak bedziesz jechal np w piatek po poludniu przez duze
miasto to nastaw sie ze korek jest poprostu totalny, sie jedzie ale 15km/h.
Ogolnie po przejezdzie przez wlochy popoludniu i wieczorem w piatek mielismy
opoznienia w stosunku do wyliczen bioracych pewnien margines bledu i postoje
kilka godzin (okolo 5).

W ogole w wyborze i planowaniu trasy polecam strone
www.viamichelin.com
super stronka wszystko planuje , podajesz miasta pezez ktore chcesz jechac,
skad jedziesz, dokad a reszte tam Ci zrobia. Dostajesz stronke z mapa i opisem
szczegolowym gdzie skrecic (nawet takie same drogowskazy sa narysowane jak przy
drogach u nich stoja) i orietacyjny czas przejazdu i pobytu w kazdym kluczowym
punkcie. No i sa przyblizone koszty oplat o ile pamietam. Ogolenie spoko stronka
Strpnke PZMotu juz podalem wczesniej tam tez masa przydatnych informacji.
A jako hotel na nocleg polecam:
www.znojman.cz/dukla/ (byc moze nie po Twoje trasie, ale moze kto inny
skorzysta). Hotel na nasza (polska) kieszen, bardzo przyzwoity i dosc tani. Co
prawda Pan kelner w restauracji o 21:00 moze byc juz po jednym kielichu ale
naprawde jedzonko dobre i dosc tanie. Hotel traci duchem PRL ale z zewnatrz juz
tego nie widac, a w srodku rok temu juz wymieniali meble. Zreszta tam sporo
polakow nocuje, tak to praktycznie pustki.
No i to tyle na razie z tego co pamietam
Pozdrawiam




Temat: Grand Canion - North Rim czy South Rim?
Yosemite NP, Sequoia NP, Death Valley & Bryce
celicaman napisał:

> Jesli mozna, to kilka uwag do Twojego itenerera i uzupelnienie słowo
> uzupełnienia do komentarza cwanego:
Bede wdzieczna za wszystkie uwagi;) Przyznam, ze moj plan ulegl juz zmianie,
przede wszystkim okazalo sie ze znajomi chce odpoczac a my jak najwiecej
zobaczyc;) nie da sie tego pogodzic.
> 1. Park Yosemite składa sie jaby z dwóch częsci: petli (droga
jednokierunkowa!)
>
> wokół doliny z widokiem na wodospady i normalna droga przez Inspiration Point
> i tunel do sekwoi (Mariposa Grove). W sezonie letnim park jest potwornie
> zatłoczony i widziałem zdjecie lotnicze, gdzie cała droga (petla)wokół Merced
> river była równiutko zapełniona autami. A ponieważ jest jednokierunkowa, to
jak
> sie w nia wjedzie, to już zawrócic nie mozna. dlatego jesli jedziecie w
środku
> sezonu, to nie wybierajcie sie tam w weekend i przyjedxcie do parku wczesnie
> rano, żeby była szansa znależć miejsce na parkingu i pospacerować (koniecznie
> trzeba iść do wodospadów Nevada i Vernal!)

Oj dzieki, nie wiedzialam o tym! Na szczescie weekend spedzimy w SFO;
(zarezerwowalismy Aclatraz evening tour-tez pewnie bedzie tloczno) W Yosemite
bedziemy w pon. Chcemy pojechac w niedziele wieczorem w okolice parku na
nocleg, zeby z rana wyruszyc do parku , myslisz ze 8 w parku wystarczy ? A jak
sadzisz rezerwowac wczesniej hotel , czy jechac na pale?Moze masz namiar na
jakis hotel w okolicach Yosemite? Na razie mamy tylko hotele w SFO, LV i w
okolicach Grand Canyon, znajomi mowili ze nawet w czerwcu nie ma problemu z
noclegiem, ale w sumie to juz sezon.

Czy starczy nam 1 dzien w Yosemite? Wlasciwie wolimy wiecej miejsc zobaczyc niz
delektowac sie jednym. Ale moze warto?

> 2. > *5 dzien - przejazd samochodem przez Sequoia Park, Death Valley, LV ,
> Hoover
> > Dam w okolice Williams ( ok.700km) tu nocleg
> Ciężko będzie:-( Pamietajcie, że z sekwoi do Death Valley nie ma prostej
drogi przez kanion tylko trzeba jechać dookoła. Sama dolina Śmierci to jeden
> dzien zwiedzania. Jesli tam chcecie obejrzeć Scotty's Castle to zamykaja go
o 17:00
> (mnie zabraklo 15 minut! @%$#^&&^%). Podobnie z tama Hoovera, jesli chcecie
> zjechac w dół do elektrowni to nie mzna tam byc za późno.

Troszke zmienilam plan. Przede wszystkim wyrzucilismy dzien na plazy. 5 dnia
chcemy przejechac przez Sequoja Park, dlatego pytam czy warto zostac dluzej niz
dzien w Yosemite, bo jesli nie, to juz wieczorem przeskoczymy samochodem w
okol. Sequoja Park. Ewentualnie mozemy poswiecic rano pare godzin w Yosemite,
przejechac samochodem do Sequoi i zobaczyc tylko najwazniejsze miejsca - ale to
chyba ciezko bedzie zrobic.
Potem nocleg (pewnie przejedziemy wieczorem juz w kierunku LV tyle ile damy
rade)
6 dnia mozemy pojechac I-40, pominac Death Valley, LV, Hoover Dam (tame
zobaczymy ostatniego dnia, jak bezdiemy w LV, tak bedzie chyba lepiej, bo
slyszalam, ze tam sa niezle korki). Wtedy trasa jak najbardziej do zrobienia, z
drugiej strony troche szkoda. Jak myslisz zrezygnowac z Death Valley? W sumie
mamy caly dzien, na upartego dalibysmy rade, jak wstaniemy z samego rana.

> 3. > Antelope Canyon, wycieczka z przewodnikiem
> Jesli możecie to wykupcie tzwm Photographic tour, chodzi o to, żeby byc w
> kanionie między 10:00 a 13:00. wtedy jest najlepsze światło. Jak chcecie
robic
> zdjecie (co znaczy "chcecie", musicie chcieć!!!!) to koniecznie weźcie
statyw.
> warto miec aparat który ma mozliwość ręcznego wprowadzenia korekty
> naswietlania. Mnie dali taka tabelke z wartościmi korekcji

Przydadza sie wskazowki co do swiatla, wydaje mi sie ze mamy mozliwosc korekty
w aparacie. Statywu nie mamy, ale powinien wystarczyc obiektyw ze
stabilizatorem:) Rozwazalam Photographic tour,czytalam ze najlepiej byc w
okolicach 12, ale wtedy mozemy nie zdazyc po poludniu do Monument Valley. Ale
pewnie wybierzemy Photo Tour o 9.30 (w Canyonie bedziemy wtedy od 11-13) bo
zamierzamy ze Stanow przywiezc duuuuuuuuzo dobrych zdjec;)

> I na koniec, w Bryce Canyon trzeba być KONIECZNIE o zachodzie słońca! Wtedy
te
> iglice wygladaja jak rozżarzone. Wiem co mówie, bo właśnie patrze na ten
kanion
> skapany w promieniach zachodzącego słońca:-)

O super;) wezmiemy to na bank pod uwage :)Rozumiem , ze patrzysz na zdjecie? A
ile przeznaczyc na Bryce Canyon? Na razie planujemy po jednym dniu w Bryce i
Zion, chociaz niektorzy twierdza ze na Zion wystarczy nawet pol dnia. Jak damy
rade, to pod koniec naszej wyprawy skoczymy jeszcze na North Rim.

Pozdrawiam i dziekuje;)
Pewnie Cie troche jeszcze pomecze...;)
Ania




Temat: Ogromne korki odcięły Piaseczno
adamkruszewski napisał:

> 1. Budowa autostrady nie zmniejszy korków z Piaseczna do Centrum Warszawy.
> Dowód plan autostrady:
> www.ursynow.waw.pl/informacje/prezentacja.php
> Nie tędy droga.....

Szanowny Panie Adamie.
Nie patrzy Pan na system tras i obwodnic, a jedynie wybiórczo na jedną z tych tras. To błąd zasadniczy.
Oczywiście trasa wschód-zachód w niewielkim stopniu przysłuży się ruchowi północ-południe.
Proszę jednak miec na względzie i inne planowane trasy wchodzące w skład systemu, w tym S79 i Trasę NS. Do Piaseczna ma być też pociągnieta trasa ekspresowa, będąca elementem trasy NS. Będzie łaczyć się z POW na południowy-wschód od lotniska Okęcie.
Bez POW budowa trasy ekspresowej w kierunku północ-południe traci nieco sens.
Z Piaseczna ludzie jeżdżą nie tylko do centrum, ale i do innych dzielnic, w tym na Pragę. Zakłądajac powstanie trasy ekspresowej do Piaseczna i nie zbudowanie POW, ruch w relacji Piaseczno-Wawer, Wesoła, wyjazd na wschód (kierunek na Siedlce) musiałby wjeżdzać na Marynarską, Rzymowskiego, Dolinkę Służewiecką, Trasę i most Siekierkowski. Akurat tak się składa, że Dolinka Słuzewiecka jest obecnie trasą mocno zakorkowaną, a na Sadybie też mieszkają ludzie. Gdyby nie było POW, to dla takich relacji o wiele wiecej samochodów z Piaseczna wybrałoby Puławską, zamiast planowanej trasy ekspresowej NS.
Proszę też miec na względzie planowany most Na Zaporze i połaczenie go trasą z ulicą Płaskowickiej. W tym przypadku ruch na kierunku Piaseczno - Wawer, Wesoła wybierałby przejazd Puławską, wjechanie w Płaskowickiej, przejechanie przez środek Ursynowa i przejazd Mostem Na Zaporze. Byłby to znakomity skrót w stosunku do Mostu Siekierkowskiego.

Po zbudowaniu POW, wraz z nową trasą do Piaseczna sytuacja powyższa nie będzie miec miejsca. Samochody pojadą trasą NS, wjadą w POW i tunelem przejadą przez Ursynów, wy zjechać na Wale Miedzeszyńskim lub ul.Patriotów.

Czyli zbudowanie POW odciąży jednak Puławską.

>
> 2. Jeżeli można wybudować tunel pod Ursynowem to równie dobrze można wybudować
> tunel pod lasem kabackim zwolennicy tunelu pod ursynowem twierdzą że nie bedzie
>
> on szkodził lasowi ;-)
> Ominie sie wtedy metro, bloki itd.

Metro zostało już tak zaprojektowane i zbudowane, że POW w tunelu nie przeszkadza (tunel metra ma w odpowiednich miejscach wzmocnione stropy).
Myli się Pan, w kwestii ominiecia bloków.
Trasa biegnie skądś dokadś. Nie zaczyna się i nie kończy na Lesie Kabackim.
Po zachodniej stronie Lasu Kabackiego są już pobudowane domy, nie ma tam odpowiednio szerokiego pasa terenu i robiąc węzeł z Puławską trzebaby dokonywać wyburzeń wielu nowych nieraz domów. Również na zachód od Puławskiej nie ma miejsca na trasę ekspresową.
Podobnie ma się sprawa po wyjścu z Lasu Kabackiego na wschodzi oraz po prawej stronie Wisły. Przy takim prowadzeniu trasy jak Pan proponuje (pod lasem Kabackim) byłoby w efekcie wiele wyburzeń. Trasa weszłaby też w nadwiślański rezerwat przyrody Wyspy Zawadowskie. Proszę zrozumiec słowo "rezerwat". A może budować trasę w tunelu pod Wisłą?
Poza tym, by tunel nie miał wpływu na drzewostan leśny, trzebaby go posadowić o wiele głębiej. Przełożyłoby się to drastycznie na koszty.

> 3. Więcej www.ursynow.waw.pl/informacje/uchwala_a2.php

Ciekawe, czy ci radni zgodziliby się na budowanie na Ursynowie ulicy typu Dolinka Służewiecka. No chyba nikt nie powie, że w miescie na powinno być 6-cio pasmowych ulic?

Pozdrawiam.




Temat: Kolejny protest?
freebemowo napisał:

>
> No przeciez! A co - ma wybrac trase nr 50 (1+1)? Wjedzie na 3+3 tak szybko, jak
> tylko sie da!

Powtarzam raz jeszcze pytanie: tranzyt Via Baltica (czyli na Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię) przez S-7!?!?!?!? (sic!).
Czy ty wiesz chociaż gdzie będzie trasa Via Baltica i gdzie wychodzi S-7?

> Mysle, ze nie.
> Bo nie zablokuja przeciez calkowicie przejazdu ciezarowek.

OK. O to mi chodziło. Czyli wg ciebiue stawianie zakazu ruchu dla tranzytu nic nie da.
Piszesz jednocześnie, że trasy w Warszawie można budowac dopiero po zakończeniu dużej obwodnicy. Duża obwodnica wg ciebie ma polecieć po śladzie tras 50 i 62.
Jakiej klasy ma to być trasa? Zapewne autostrady? A przynajmniej A2 między Baranowem, a Mińskiem Mazowieckim przez Górę Kalwarię.

Dobra... więc w 2020 roku mamy sytuację, że jest cieć autostrad daleko poza miastem i ciec obwodnic miejskich w Warszawie klasy S lub GP.
Czy tak?

>
> To ja po raz 24 powtorze: piszac "duza obwodnica" mam na mysli trase
> zlokalizowana po sladzie (wcale nie musi byc dokladnie wg tej trasy!) 62, 50.
> Reszta - wg planu Ekostrady (nie bede sprawdzal teraz, jakie to numerki).

Dobra.... pokaż mi jeszcze gdzie pisałęs to 23 razy... pokaż gdzie pisałes to chociaż raz. Będę zobowiązany. Może jakiś post przeoczyłem.

Pisałeś natomiast, ze trasa ta posłuży też mieszkańcom Warszawy przy ruchu wewnątrzmiejskim. Czy tak? Nie chce mi się teraz szukac twoich wypowiedzi o tym świadczących. Potwierdź wiec.

>
> Plan Ekostrady zaklada trase przez Bemowo, widze to.

Wreszcie. A widzisz też S-7 w wariancie 2?

>Zaklada tez istnienie
> realnego obejscia Warszawy (tzn. takiego, ktore kierowcy wybiora, bo bedzie
> szybciej, niz wybor kolizyjnej trasy przez miasto).

O przepraszam. Trasa typu GP jest bezkolizyjna, jak obecna Trasa Toruńska.

> Jezeli do tego dojdzie
> polnocny szeroki przejazd (a mapka Ekostrady pokazuje taki przebieg), ruch
> trasa przez Bemowo bedzie generowany przez samochody, ktore musza do Warszawy
> wjechac (i to w dodatku musza wjechac wlasnie od tej strony).

Dobra... a możesz jeszcze powiedziec kiedy ten północny szeroki przejazd zostanie zbudowany? Tak w latach. dwudzieste? trzydzieste? ... Nie wiesz?
Może zapytaj się w Ekostradzie.

>
> > A ja wciąż nie wiem, gdzie ty chciałbys poprowadzić ta obwodnicę.
>
> Bo wciaz czytasz tylko to, co chcesz przeczytac.

To wskaż mi gdzie jasno pisałes o trasie dużej obwodnicy.

>
> Juz o tym pisalem. Moim zdaniem nie jest dobrym rozwiazaniem zapraszanie GDDKiA
> do miasta. A jezeli inaczej (wg Ciebie) sie nie da, to - nie masz nic do
> powiedzenia, nic do zaoferowania Warszawie.

Dobra... a możesz wskazac fundusze z których miasto stołeczne miałoby zrealizowac wszelkie trasy? Zwłaszcza w kontekście pytania najjaśniejszego Prezydenta Kaczyńskiego, czy pieniądze z UE wydac na metro, czy na drogi.

>
> Zaraz - to juz sie gubie. Bez GDDKiA nie mozemy nic zrobic a z GDDKiA to i
> pieniadze na prywatne inwestycje Warszawy sie znajda?

O jakich prywatnych inwestycjach piszesz?
Z GDDKiA będą pieniadze na TMP, Trasę NS, obwodnice na Pradze.
Na resztę nie.
Poza nowymi trasami trzeba jeszcze budować metro, rozwijac komunikację miejską, modernizowac ulice i skrzyżowania (jak chociażby Jerozolimskie) remontowac walące się wiadukty.
Z jakich funduszy i kiedy chcesz zrealizować:
- Wschodnią Obwodnicę (a może jest ona zbędna?),
- nowy wylot na Kraków-Katowice (Trasa Salomea-Wolica),
- nowy wylot na Gdańsk (chyba,ze twierdzisz, ze jest zbędny),
- remont Trasy AK (no chyba zbędny, bo wiadukty na Żeraniu się walą),
- przedłuzenie AK w postaci S-8 (no... GP-8),
- trasę przez Ursynów i Wawer (w projekcie Ekostrady jest); czy stać będzie Warszawę na tunel na Ursynowie.
- łączniki do tej twojej obwodnicy (a może są one zbędne?)

Będę zobowiązany, gdy szczegółowo odpowiesz.





Strona 2 z 4 • Znaleziono 107 wyników • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates