Plan miasta Wrocław komunikacja

Podobne podstrony
 
Czytasz posty wyszukane dla zapytania: Plan miasta Wrocław komunikacja




Temat: Wałbrzych wyprzedza Wrocław
Wałbrzych wyprzedza Wrocław
Info z wroclaw.naszemiasto.pl:

Bilet przyszłości

Środa, 20 października 2004r.

Wałbrzych wyprzedził Wrocław i wprowadził elektroniczną kartę zamiast
okresowych przejazdówek MPK

Od jutra pasażerowie MPK w Wałbrzychu będą mogli zamienić papierowe bilety
okresowe na kartę elektroniczną. Tymczasem wrocławianie na razie mogą tylko
pomarzyć o takim unowocześnieniu. Stolica Dolnego Śląska dopiero przymierza
się do wdrożenia podobnego rozwiązania.

Kartę wystarczy zbliżyć do kasownika i można jechać. To będzie rewolucja w
systemie płacenia za przejazd autobusem - cieszą się w Wałbrzychu.

- Dzięki niej nie trzeba kupować papierowych biletów okresowych. Wystarczy
plastikowa karta z mikroprocesorem i jej doładowywanie - mówi Mariusz Kacała z
wałbrzyskiego Zarządu Dróg i Komunikacji.
- Skoro mniejsze miasta już wprowadziły coś takiego, to Wrocław też powinien-
twierdzi studentka prawa z Wrocławia, Anna Kozioł. - Bilet elektroniczny można
doładować i to jest dobre. Kwestia tylko ile kosztuje wdrożenie takiego
systemu. Bo jeśli bilety będą droższe z tego powodu, to wolę mieć dalej
papierowy - dodaje Łukasz Łyś, student Politechniki.

Jedna zamiast kilku
Władze Wrocławia o zastąpieniu biletów papierowych myślą poważnie od pół roku.
Swoją ofertę dostarczenia karty miejskiej złożyła gminie kilka miesięcy temu
m.in. Mennica Państwowa. W tym miesiącu drugą ma złożyć konkurencyjna firma.
System jaki marzy się urzędnikom miałby pozwalać na połączenie karty służącej
do parkomatów i jako bilet MPK z ...legitymacjami szkolnymi i studenckimi.
- We Wrocławiu mamy około 100 tysięcy uczniów i prawie dwa razy więcej
studentów oraz pracowników uczelni. Ta rzesza jest głównym klientem
komunikacji miejskiej. Dlatego wspólnie z rektorami myślimy o tym, żeby
legitymacja była jednocześnie biletem okresowym na tramwaj lub autobus - mówi
Sławomir Najnigier, wiceprezydent Wrocławia. - Warunek jest taki, że musi to
być system wyższej generacji, który będzie pozwalał zbierać nam i analizować
dane o liczbie pasażerów i obciążeniu poszczególnych linii - dodaje.
A takie dane mogą być bardzo pomocne w układaniu rozkładów jazdy (bo wiadomo
np. na którym przystanku wsiada najwięcej pasażerów i jaka linia cieszy się
największym powodzeniem).

Inwestycja w czytniki
Magistrat zamierza w przyszłym roku zacząć wprowadzanie biletów w formie
elektronicznej. Najpierw byłyby to przejazdówki okresowe zintegrowane z
kartami do parkomatów. Czy te plany wypalą, będzie zależało od pieniędzy.
Aby pasażerowie korzystali z takich kart w autobusach i tramwajach trzeba
zainstalować specjalne skanery.
- Chcemy, żeby nie były to czytniki bierne, ale urządzenia, które na bieżąco
będą przekazywały dane do centrali. To pozwoli oprócz zapisu informacji na ich
dalszą analizę - tłumaczy wiceprezydent Najnigier. Szacuje, że wyposażenie
wrocławskiego taboru liczącego ponad 700 autobusów i tramwajów będzie
kosztować kilkanaście milionów zł. Pozostałe koszty poniósłby operator
systemu, który zarabiał by na prowizji ze sprzedaży impulsów do ładowania
kart. Takie właśnie rozwiązanie miasto przyjęło w rozliczaniu się Siemensem,
obsługującym strefę płatnego parkowania.
Karty do parkomatów, które są dostępne dla wrocławskich kierowców od kilku
dni, mogą być w przyszłości wykorzystane jako środek do płacenia za przejazd
autobusem i tramwajem. Siemens, który je wprowadził zaoferował miastu kartę,
której funkcje można rozbudowywać.
- Karta do parkomatów ma 16 kodowanych sektorów. Na każdym można zapisać inne
dane. Do obsługi parkomatów zarezerwowane są 4, więc pozostałe 12 jest do
wykorzystania, na przykład jako bilet w MPK- mówi Andrzej Pulikowski,
współpracownik Siemensa, który wdrażał system.

Zalety karty
Jest trwalsza niż papierowy bilet. Jeśli pasażer ją zgubi, nie traci
bezpowrotnie biletu. W Wałbrzychu wystarczy przedstawić paragon z ostatniego
doładowania i wykupić nową kartę za 6,50 zł. A w przypadku kradzieży, można ją
wpisać na czarną listę. Nieuprawniony użytkownik wpadnie przy najbliższej
kontroli.

Wdrożenie systemu w Wałbrzychu według nieoficjalnych danych kosztowało ponad
milion zł. Tamtejszy ZDiK zapłacił też 90 tys. zł za 14 tys. kart (tylu
wałbrzyszan kupuje bilety miesięczne).
Elektroniczną kartę, służąca jako bilet mają już od dłuższego czasu Warszawa,
Poznań i Kalisz.

Bartosz Wawryszuk, Stefan Augustyn - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska






Temat: Koleją przez Wrocław = ŻEGNAJCIE KORKI!
leo19 napisał:

> W sumie to już mamy pociągi aglomeracyjne :) choć wiem, że to kropla w morzu
> potrzeb. O aglomeracji była już mowa - wymienione przez Ciebie miejscowości
> póki co nie są związane z Wrocławiem tak mocno, aby można było to tak nazwać,
> nie tak jak np. miasta podwarszawskie. Nie wiem, czy same pociągi mogą to
> zmienić.
>

Nie sa zwiazane??? Zartujesz chyba. Wiele osob tam mieszka, bo jest po prostu
taniej niz we Wroclawiu a praca znowu jest we Wroclawiu. Idz sobie na plac
Dawida i zobacz jak odjezdzaja busy do tych miejscowosci. Sprobuj znalezc jakis
pusty :-) Ew. jak lubisz bardziej ekstremalne sporty to sprobuj wsiasc np. do
PKSu do Katow Wroclawskich kolo godziny 16.

Po to, zeby te miasta dalej "przyciagac" do Wrocka i stworzyc prawdziwa
metropolie potrzebny jest wydajny system komunikacyjny, wlasnie taki jak SKM,
bo te busy to niewiele wiecej zrobia niz teraz. A ruch bedzie coraz wiekszy.
Poza tym to miasta oscienne najwiecej zyskuja na dobrym polaczeniu z
metropolia.

>
> Ależ zgoda, też zdarzało mi się kiedyś jeździć po Hamburgu i okolicy i wiem,
że
>
> to się sprawdza. Problem w tym, że te miasta są "nieco" większe od Wrocławia,
> opłacalność takiego przewozu na odcinku 20 km jest bezdyskusyjna, ale na
> odcinku 5-8 km - niekoniecznie.
>
Lipsk i Drezno tez sa tak bardzo wieksze wg. Ciebie? A oba maja S-Bahny i jest
dobrze. Taki np. Frankfurn nad Menem - po liczbie ludnosci wypisz wymaluj
Wroclaw. Jakbym poszukal to bym znalazl jeszcze mniejsze miasta, ktore maja
takie sieci.

> A druga sprawa jest taka, że sieć kolejki
> budowano tam pod konkretne potrzeby mieszkańców, podczas gdy pierwotną
> funkcją wrocławskich torowisk jest wywiezienie ludzi z miasta w różnych
> kierunkach, a nie wożenie ich po nim
>

Patrz Drezno i Lipsk. OD CZEGOS TRZEBA ZACZAC!!!!!

> - dlatego pisałem, że należałoby tu sporo zainwestować
> no i w okolice Rynku tudzież Grunwaldu przydałby się chociaż krótki odcinek
> metra, bo naziemnej kolejki to jakoś tam nie widzę.
>
A tramwaj Ci nie wystarczy??? Tylko nie taki jak jest, ale "normalny"
niskopodlogowiec na nowoczesnym torowisku ze swiatlami najazdowymi z ustawionym
absolutnym priorytetem na komunikacje miejska. Nie wiem, czemu tak bardzo
chcesz metra. Za te pieniadze co odcinek metra 1go maja - Grunwald (bo
krotszego sie chyba budowac nie oplaca w ogole) mozna spokojne wybudowac SKM w
calym Wroclawiu (tam gdzie nie ma torow to tory a tam gdzie tory juz sa to
przystanki). Kilometr linii metra z tego co pamietam kosztuje 90 mln PLN a
najtansza warszawska stacja 150 mln PLN. We Wrocku trzebaby to pomnozyc x3 bo
raz, ze wilgotno a dwa, ze tunele kopaloby sie tuz kolo bezcennych zabytkow, co
w Warszawie sie nie zdarza. Naprawde chcesz tego???

> Niemczech - też to zauważyłem. Kraj ten jest jednak nieco bogatszy i stać go
> na hojne dopłaty do transportu zbiorowego, Polski póki co na to nie stać,
> więc zakładajmy, że nasze plany będą funkcjonować przynajmniej w okolicy
> progu rentowności.

Zle myslisz :-) Nas nie stac na to, zeby nie dokladac. Bo jak nie bedzemy
dokladac, to bedziemy przegrywac inwestycje, miejsca pracy, zanieczyszczenie
srodowiska itp. Niemcy sa bogaci ale nie glupi (i moze dlatego bogaci :-)).
Przed wydaniem kazdego feniga/eurocenta najpierw jest on trzykrotnie ogladany.
Jezeli jezdza puste pociagi w Niemczech to znaczy, ze to sie oplaca. Jak nie w
prostym rachunku ekonomicznym, to ze wzgledu na inne czynniki :-)

Pozdrawiam,
SW






Temat: Remonty inaczej!
Remonty inaczej!
Remontowe roszady

Środa, 16 czerwca 2004r.

Miasto chce zacząć w tym roku przebudowę ulic Wyszyńskiego i Sienkiewicza

Władze Wrocławia chcą zmienić plan wydatków na tegoroczne inwestycje drogowe.
W czwartek podczas sesji Rady Miejskiej urzędnicy będą wnioskowali korekty w
budżecie miasta. Dzisiaj skarbnik miasta zreferuje propozycje radnym z
komisji infrastruktury.

Magistrat chce m.in. wykreślić z budżetu milion złotych, który miał umożliwić
rozpoczęcie bardzo potrzebnego remontu wiaduktu na ul. Armii Krajowej (nad
ulicą Krakowską). Pierwotnie gmina planowała, że tyle wyda na rozpoczęcie pod
koniec roku przebudowy. Wiadukt jest w fatalnym stanie, a to ważny dla
komunikacji węzeł. Wjeżdżają po nim na obwodnicę samochody jadące tranzytem
przez Wrocław od strony Opola i Oławy. Ruch odbywa się zwężonymi do jednego
pasa jezdniami. Jeśli radni zatwierdzą propozycje urzędników, nie oznacza to,
że remont zostanie odłożony.
- Staramy się o dofinansowanie tej inwestycji ze środków unijnych. Dlatego
nie możemy pokazywać, że możemy zrobić to własnymi siłami - tłumaczy Zbigniew
Komar, dyrektor departamentu infrastruktury w magistracie.

Dodaje, że jest wciąż wiele niewiadomych jeśli chodzi o unijne dotacje na
remonty ulic. Dlatego budżet miasta musi być przygotowany na różne
ewentualności. - Bo gdy dostaniemy dotację, musimy być przygotowani na
zapewnienie własnego wkładu. Mniejsze pieniądze na zaczęcie remontu zawsze
się znajdą - mówi.
- Byłoby rozrzutne ze strony gminy, gdyby zaczęła sama remontować wiadukt na
Armii Krajowej. Wtedy na pewno nie dostaniemy dofinansowania, a takie z mocy
prawa powinno dać ministerstwo infrastruktury. Wiadukt jest przecież na
trasie, która ma charakter ponadpowiatowy - uważa Jan Chmielewski, wrocławski
radny, przewodniczący podkomisji komunikacji.

Wśród inwestycji, na które miasto chce zmniejszyć wydatki są także most
Tysiąclecia oraz budowa parkingu przy cmentarzu na ul. Osobowickiej.
Najbardziej obcięte mogą być wydatki na nowy most - aż o 12,5 mln zł. Gmina
może wydać mniej, bo dostała dotacje tej wysokości z budżetu państwa. 3,5 mln
złotych zarezerwowane na parking ma być zredukowane do 1,8 mln zł ze względu
na ograniczenie rozmiarów inwestycji.

Urzędnicy chcą natomiast wprowadzić do planu inwestycji przebudowę ulic
Wyszyńskiego i Sienkiewicza. Bez poprawy stanu tych ulic miasto nie ma co
marzyć o modernizacji pl. Grunwaldzkiego, na którą urzędnicy także starają
się pozyskać unijne dotacje. Jeśli radni zgodzą się na dopisanie do budżetu
ponad 5 mln zł na przebudowę ul. Wyszyńskiego i ponad 2 mln zł na
Sienkiewicza, to obie przebudowy mogą zacząć się jeszcze w tym roku.
- Dla obu ulic gotowe są już projekty budowlane. Jest też pozwolenie na
budowę dla Wyszyńskiego - mówi Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Komunikacji.

Wyszyńskiego ma być poszerzona na odcinku od Benedyktyńskiej do skrzyżowania
z Sienkiewicza. Roboty drogowe musi poprzedzić wyburzenie kilku kamienic
stojących na przeciwko ogrodu Botanicznego.
- Dopiero wtedy zacznie się przebudowa. Nie możemy także od razu prowadzić
prac na obu ulicach. Utrudnienia byłyby wtedy zbyt duże - dodaje Ewa Mazur.
Dlatego bardzo prawdopodobne jest, że oba remonty zakończą się w przyszłym
roku. A to oznacza, że mieszkańcy Śródmieścia być może będą narażeni na
wykopy przez wiele miesięcy.

BW - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: Newsletter
Bilet aglomeracyjny
Trzy w jednym

Środa, 21 lipca 2004r.

Za kilka dni jeden bilet wystarczy nam, by po Wrocławiu jeździć tramwajem,
autobusem i pociągiem

Nie udało się wprowadzić biletów aglomeracyjnych w lipcu. Będą za to w
sierpniu. Zarząd Dróg i Komunikacji drukuje już specjalne naklejki, a kolej
dopina wszystko na ostatni guzik

O planach wprowadzenia miesięcznego biletu aglomeracyjnego, czyli biletu dzięki
któremu wrocławianie i Dolnoślązacy będą mogli jeździć we Wrocławiu tramwajem,
autobusem i pociągiem, pisaliśmy już w lutym. W kioskach i na stacjach PKP miał
pojawić się w lipcu. Nie udało się jednak w terminie wprowadzić dość
optymistycznych planów. A wszystko zarząd spółki PKP Przewozy Regionalne,
któremu nie spodobało się kilka drobnych szczegółów w umowie między koleją a
miastem. W połowie czerwca trzeba ją było poprawiać.
- Sporządziliśmy nową wersję. Teraz czekamy na jej podpisanie. Liczymy, że
ostatnie podpisy znajdą się na niej za kilka dni - mówi Andrzej Piech z
wrocławskiego oddziału PKP Przewozy Regionalne. - Bilet będzie można kupić na
początku sierpnia - dodaje. Najprawdopodobniej w kioskach i w kasach kolejowych
pojawi się on w pierwszym dniu miesiąca. Tylko na niektórych stacjach PKP może
nie zdąży wprowadzić zmian do kas fiskalnych. Dłuższe opóźnienie już nam jednak
nie grozi. Nie wierzą w nie nawet dość ostrożni pracownicy Zarządu Dróg i
Komunikacji, który kilka dni temu rozpoczął już drukowanie specjalnych naklejek
odróżniających bilet 30-dniowy od biletu aglomeracyjnego. Miejski bilet
aglomeracyjny będzie droższy od zwykłego 30-dniowego o 16 złotych. Dzięki niemu
jednak wrocławianie którzy muszą przejechać przez całe miasto do pracy i z
powrotem, będą mogli znacznie skrócić czas dojazdu. Pociąg osobowy (bo tylko
takimi będzie można podróżować na bilecie aglomeracyjnym) bowiem średnio dwa
razy szybciej pokonuje tę samą trasę co autobus lub tramwaj.
- I to mnie właśnie przekona do tego biletu. Teraz z Leśnicy do pracy na Psie
Pole dojeżdżam prawie godzinę. Pociągiem jechałbym około 30 minut - mówi Janusz
Pasłęcki, wrocławianin - Zastanawiałem się już dawno, czy nie dojeżdżać
pociągiem. Okazuje się jednak, że wysiadając z pociągu i tak musiałbym
podjechać autobusem trzy przystanki. Kupno dwóch miesięcznych biletów -
miejskiego i kolejowego - nie opłaca mi się i dlatego do tej pory nie jeździłem
pociągiem. Teraz te 16 złotych mogę dopłacić. W końcu czego nie robi się z
lenistwa - dodaje.

Co innego przekonało do nowych biletów Dariusza Zaróckiego, mieszkańca Malczyc
pod Wrocławiem, który zapowiada kupno drugiego rodzaju biletu aglomeracyjnego -
przeznaczonego dla mieszkańców miejscowości leżących do około 50 kilometrów od
Wrocławia. - Ja dzięki niemu zaoszczędzę. Do tej pory kupowałem bilet
miesięczny na pociąg i zwykłe bilety na autobusy. Teraz kupując bilet
aglomeracyjny o około 20 procent i będę mógł jeździć ile chcę - mówi. Są jednak
i tacy wrocławianie, którym bilet aglomeracyjny nie podoba się.
- Myślałam o nim, ale odstraszyła mnie za mała liczba pociągów - mówi krótko
Mariola Kłudzia.

Miejski bilet aglomeracyjny

Dzięki niemu będzie można jeździć wszędzie tam gdzie dojeżdża miejska
komunikacja. Pociągiem osobowym (II klasy) - na każdą wrocławską stację. Bilet
aglomeracyjny będzie droższy o 16 złotych od dotychczasowych imiennych i na
okaziciela biletów miejskich i podmiejskich.

Podmiejski bilet aglomeracyjny - korzystać z niego będą mogli Dolnoślązacy,
którzy do Wrocławia dojeżdżają pociągami osobowymi (II klasa) z miejscowości
znajdujących się nie dalej niż stacje: Strzelin, Jaworzyna Śląska, Wołów,
Żmigród, Oleśnica, Jelcz Laskowice, Oława i Malczyce. Miesięczny bilet
aglomeracyjny będzie o kilkadziesiąt złotych tańszy niż razem dotychczasowy
miesięczny kolejowy i miejski. Kolej obniży cenę o około 20 procent, a ZDIK z
77 złotych (bilet na linie zwykłe) do 63 i ze 108 (linie pośpieszne) na 84 zł.
na przykład aglomeracyjny bilet z Oławy do Wrocławia będzie kosztował 155
złotych (linie zwykłe) i 176 zł (linie pośpieszne). Do tej pory dwa oddzielne
bilety kosztował 191 zł lub 222 zł.

Przemysław Ziółek - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: Jaki bedzie Elblag za 15-20 lat...
Elblag 2019-2024 Wizja zupelnie odmienna:

1. System komunikacji miejskiej:

Jutro nastapi otwarcie 32.linii tramwajowej, ktora polaczy nadzalewowy kurort
Suchacz z lotniskiem miedzynarodowym Elblag-Krolewo. Dawno nie mielismy takiej
okazji, gdyz to dopiero 3.linia Szybkiego Tramwaju Elblaskiego w naszym miescie.
Nowoczesne niskopodlogowe sklady typu 825N mkna przez miasto (a w jego
centralnej czesci pod miastem) z predkoscia 110 km/h, dzieki czemu licznie
przybywajacy do miasta turysci moga odpoczac i zaoszczedzic troche czasu w
porownaniu do jazdy samochodem. Siec tramwajowa w miescie jest najgestsza w tej
czesci Europy. Obsluguje praktycznie 85% calego ruchu w aglomeracji. Mieszkancom
po prostu nie oplaca sie wsiadac do samochodu, gdyz do pracy, na dworzec, czy
lotnisko dojada szybciej i bezpieczniej wlasnie tramwajem. W miescie tradycyjnie
nie ma korkow, a deficytowe, praktycznie nieuczeszczane ulice zostaly zwezone
czesto do drog rowerowych, albo nawet zamienione na parki, skwery, czy
promenady. Czemu sie zreszta dziwic, ceny ropy przez szerzacy sie terroryzm
rosly przez ostatnie 15 lat srednio 30% rocznie, a ogniwa wodorowe nadal sa
jeszcze niedopracowane. Od 10 lat Elblag wzbudza zazdrosc innych zakorkowanych
miast, ktore zazdroszcza mu swietnego systemu komunikacyjnego i olbrzymiego
przyplywu inwestycji oraz ludnosci.

2 Ludnosc:

W ciagu ostatnich 15 lat ludnosc miasta wzrosla ze 130 000 do 670 000. Tak
olbrzymi wzrost zostal spowodowany niesamowitym mikroklimatem, jaki panuje tutaj
dzieki krystalicznie czystemu powietrzu, jakie udalo sie uzyskac dzieki
przemyslanemu wieloletniemu planowi ochrony srodowiska. Takze niskie bezrobocie
(spadek z 25,5% do 3%) zacheca setki nowych przybyszow do osiedlenia sie.

3. Gospodarka:

Dzieki doskonalym polaczeniom komunikacyjnym z cala Europa do miasta szerokim
strumieniem poplynely dziesiatki inwestycji, szczegolnie w sektorze nowych
technologii, motoryzacji ekologicznej i przetworstwa spozywczego. W koncu Zulawy
Wislane sa w pelni wykorzystywane i zagospodarowane. Z podupadajacego browaru
Grupy Zywiec, po wykupieniu przez niego calego koncernu Heinekena i
przeniesienie wiekszosci mocy produkcyjnych na swoje miejsce. Spoldzielnia
WOLNOSC zostala 2. co do wielkosci na swiecie producentem slodyczy, a Cadbury i
Nestle zostaly zamienione w spolki-filie giganta. O sektorze IT nie ma co
wspominac, gdyz wszyscy wiemy, ze Elblag jest informatyczna stolica Europy
Srodkowo-Wschodniej. Tutaj znajduje sie jeden z trzech europejskich wezlow
Internetu-2 i swoje siedziby maja badz oddzialy praktycznie wszystkie wieksze
spolki Hi-tech.

4. Elblag jako wezel komunikacyjny:

Kiedys mozna bylo mowic, ze wszystkie drogi prowadza do Rzymu, teraz wszystkie
prowadza de facto do Elblaga. Szlaki drogowe jednak wcale nie sa najwazniejszym
ich punktem. W koncu samochody wyszly juz dawno z mody, ale 2 korytarze
transportowe (Paryz-Elblag-Moskwa i Sztokholm-Elblag-Ateny) tylko podnosza
prestiz miasta. Najwazniejsze sa obecnie: kolej, samoloty i zegluga.

Z Elblaga rozciaga sie promieniscie siec szybkich kolei do Paryza przez Berlin,
Wiednia, przez Poznan i Wroclaw, Pekinu przez Moskwe, oraz Stambulu przez
Warszawe, Krakow i Sofie.

Nowoczesny, przebudowany w 2015 Miedzynarodowy Port Lotniczyn Elblag-Krolewo
obsluguje blisko 50 mln pasazerow rocznie i jest glowna stacja przesiadkowa,
laczaca Wschod z Zachodem.

Port morski jest niejako tylko uzupelnieniem calego systemu, ale rozrosl sie do
tego stopnia, iz trzeba bylo poszatkowac Mierzeje Wislana na 5 wysp, zeby
zmiescic wszystkie wplywajace statki do portu.

Niewatpliwie Elblag jest swoista brama na Wschod, zarowno komunikacyjna, jak i
telekomunikacyjna.

5. Centrum administracyjne:

Dzieki swoim niewatpliwym osiagnieciom, Elblag zostal podniesiony do rangi
stolicy wojewodztwa polnocnego (jednego z czterech w PL), ktore swoim zasiegiem
obejmuje cale polskie wybrzeze od Szczecina, przez 3miasto i Bialystok. Znajduje
sie tutaj takze czesc instytucji centralnych, jak Ministerstwo Infrastuktury,
Rolnictwa, czy Polityki Spolecznej.

Taka moja mala optymistyczna wizja :P




Temat: Mistrzostwa Europy 2012 w Białymstoku, hahaha
12 polskich miast chce gościć finały piłkarskich ME-2012
PAP 14:50

Dwanaście polskich miast wyraziło chęć organizacji meczów piłkarskich
mistrzostw Europy w 2012 roku. W ciągu najbliższych trzech tygodni zostanie
wytypowanych pięć ośrodków, które w przypadku wyboru przez UEFA oferty polsko-
ukraińskiej gościć będą uczestników turnieju.

O planach prac związanych z przygotowaniem dokumentacji wymaganej przez UEFA w
pierwszej etapie selekcji organizatora Euro-2012 poinformowali w poniedziałek
na konferencji prasowej w Warszawie przedstawiciele Polskiego Związku Piłki
Nożnej oraz Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu.

"Trzydniowa wizyta delegacji rządowej i PZPN w Kijowie pokazała, że w stosunku
do naszego ukraińskiego partnera jesteśmy nieco w tyle - powiedział prezes PZPN
Michał Listkiewicz. - Dlatego dziś spotkaliśmy się z ministrem edukacji
narodowej i sportu Mirosławem Sawickim i dokładnie zaplanowaliśmy działania na
najbliższe tygodnie".

W ciągu najbliższych trzech tygodni zostanie wyłonionych sześć polskich miast,
w których miałyby się odbyć spotkania mistrzostw Europy.

"To jedna ze spraw, w których Ukraińcy nas wyprzedzili. Oni już wiedzą, że
mecze ME zorganizują w Kijowie, Lwowie, Odessie, Charkowie i Dnipropietrowsku.
W Polsce chęć goszczenia najlepszych drużyn Europy zgłosiły oficjalnie Gdańsk,
Łódź, Szczecin, Poznań, Opole, Chorzów, Warszawa, Kraków, Białystok, Sosnowiec,
Rzeszów i Wrocław. W czwartek o organizacji Euro-2012 rozmawiać będziemy
podczas Konwentu Marszałków, który odbędzie się w Toruniu. W ciągu dwóch
tygodni po tym spotkaniu musimy dokonać wyboru pięciu najlepszych ofert i
jednego miasta, które będzie pozostawać w rezerwie" - poinformował Listkiewicz.

Wybór zostanie podjęty na podstawie ankiet zgłoszeniowych i dokumentacji
przygotowanej przez miasta. "UEFA dokładnie określa, jakie warunki musi
spełniać miasto, w którym mają się odbywać mecze mistrzostw Europy. Wymogi te
dotyczą m.in. stadionu, hoteli, parkingów, komunikacji miejskiej, lotniska,
bezpieczeństwa, itp." - powiedział przewodniczący zespołu ds. przygotowań i
organizacji ME-2012 Adam Olkowicz.

"Wiarygodność składanych przez miasta deklaracji i planów rozwoju będzie
dokładnie sprawdzona przez specjalistów" - wyjaśnił Listkiewicz.

Informacje na temat miast, w których mają odbyć się mecze ME, to jeden z
elementów liczącej kilkaset stron dokumentacji zgłoszeniowej wymaganej przez
UEFA w pierwszym etapie selekcji. Dokumentacja ta, którą dla PZPN będzie
przygotowywać firma konsultingowa KPMG, musi trafić do UEFA najpóźniej do 21
lipca.

Oprócz tego, dokumentacja musi zawierać 11 gwarancji rządowych, dotyczących
m.in. generalnego wsparcia dla organizacji i przeprowadzenia Euro-2012, wiz,
ceł, szeroko pojętych spraw bezpieczeństwa i pozwoleń na pracę dla
przedstawicieli UEFA.

"Największym zmartwieniem jest to, że brak choćby jednej pieczątki, jednego
podpisu może przekreślić nasze szanse. A są one duże. Eksperci uważają, że
kraje z Europy Środkowo-Wschodniej już nigdy mogą nie mieć tak dużej szansy
organizacji mistrzostw Europy, jak obecnie" - podkreślił szef PZPN.

Na Ukrainie w promocję idei organizacji Euro-2012 zaangażowanych będzie wiele
sław sportu. Lobbować będą nie tylko piłkarze, jak Andrij Szewczenko czy Oleh
Błochin, ale także m.in. Sergiej Bubka. "My też postaramy się wykorzystać
gwiazdy polskiego futbolu, m.in. Grzegorza Latę" - dodał Listkiewicz.

Polsko-ukraińską ofertę promować będzie hasło "Futbol łączy ludzi" oraz
przesłanie o mistrzostwach Europy w nowej Europie z podkreśleniem
chrześcijańskich korzeni i słowiańskiej gościnności obu państw.

Termin składania przez narodowe federacje piłkarskie wniosków o organizację
EURO-2012 minął o północy 31 stycznia. Turniej ten, oprócz Polski i Ukrainy,
chcą zorganizować również wspólnie Chorwacja i Węgry, a także Grecja, Włochy,
Rosja, Turcja i Azerbejdżan.

Procedura wyboru kraju-gospodarza EURO-2012 składa się z dwóch etapów. Na
zakończenie pierwszego - 10 listopada tego roku - UEFA wybierze trzy
kandydatury, które ubiegać się będą o prawo organizacji turnieju. Gospodarz
zawodów zostanie wybrany 8 grudnia 2006 roku

Wirtualna Polska



Temat: Olawska - kolejny skandal
ze slowa polskiego

wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/639454.html
Rowerzyści nie wiedzą, czy wolno im jeździć jedną z głównych ulic w centrum

Już dziś na Oławskiej cyklista traktowany jest jak intruz. Od września przeszkód
przybędzie.

Rok temu wrocławscy urzędnicy i cykliści razem stworzyli Docelową Koncepcję Tras
Rowerowych we Wrocławiu. Ulica Oławska miała być częścią rowerowego korytarza
przez centrum miasta. Nadzieja rowerzystów zniknęła wraz z końcem remontu ulicy

Gdy tylko robotnicy zniknęli z wyremontowanego fragmentu Oławskiej, na jego
przeciwległych krańcach ustawiono dwa znaki zakazu ruchu.
– To ewidentne złamanie umowy – mówi Radosław Lesisz z Wrocławskiej Inicjatywy
Rowerowej. – Już wcześniej obawialiśmy się, że do tego dojdzie. Dlatego jako
alternatywę dla Oławskiej proponowaliśmy ulicę Ofiar Oświęcimskich. Tam
spokojnie można wyznaczyć pas dla rowerów – dodaje.
Jednak urzędnicy z Biura Rozwoju Miasta przekonywali, że przejazd dla rowerów
będzie możliwy na ulicy Oławskiej. Dziś stoi tam znak zakazu ruchu. A pracownicy
biura nie są skorzy do udzielania odpowiedzi na pytania dziennikarzy.
– W kodeksie drogowym znak zakazu ruchu, oznaczony symbolem B-1, dotyczy również
rowerzystów. W przypadku, gdy planuje się dopuścić ruch jednośladów, pod znakiem
pojawia się dodatkowa tabliczka z napisem: „Nie dotyczy rowerów”. Takie
rozwiązanie mamy we Wrocławiu na ulicy św. Mikołaja, na Oławskiej niestety nie –
tłumaczy Lesisz.
Rowerzyści już sami nie wiedzą, czy mogą jeździć odremontowaną ulicą, czy
powinni prowadzić swój jednoślad. Ci spotkani przez nas na Oławskiej przyznawali
otwarcie, że jazda w takim tłumie ludzi to żadna przyjemność. – Jednak jakoś
muszę się wydostać z centrum – tłumaczył jeden z nich, próbując utrzymać
równowagę w tłumie pieszych.
– Wiemy, że rowerzystom nie jest łatwo poruszać się w centrum – mówi Dagmara
Turek-Samól ze straży miejskiej. – Dlatego nasi strażnicy zatrzymują tylko te
osoby, które jeżdżą zbyt szybko i stwarzają zagrożenie dla przechodniów. Ci,
którzy jadą bezpiecznie, mogą liczyć na naszą przychylność – dodaje.
Jednak rowerzystom takie deklaracje nie wystarczają. Na ostatnim spotkaniu w
Zarządzie Dróg i Komunikacji wręczono im mapkę z proponowanymi przejazdami przez
centrum miasta. Różnymi kolorami zaznaczono ulice, gdzie przewidziano ruch
rowerowy, zakreślono miejsca, gdzie cykliści nie mogą wjeżdżać. Tymczasem ulica
Oławska pozostaje białą plamą.
– Przy takim natężeniu pieszych już dziś ruch rowerowy na Oławskiej jest bardzo
utrudniony – twierdzi Ewa Mazur ze ZDiK-u. – We wrześniu mają się tam pojawić
donice z kwiatami, tablice informacyjne i ogródki gastronomiczne. Wtedy
wyznaczenie tam azylu dla cyklistów stanie się praktycznie niemożliwe – dodaje.
Działacze z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej twierdzą, że skoro tak mają być
traktowane zapisy planu tworzonego wraz z urzędnikami, to tworzenie takich
dokumentów traci sens.

Jerzy Wójcik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: Nowe inwestycje w Hammilton Centrum Wrocław
Nowe inwestycje w Hammilton Centrum Wrocław
Nowe inwestycje w Centrum logistyczno-dystrybucyjnym HAMMILTON CENTRUM WROCŁAW przy ul Połnocnej.

Hammilton zakończył niedawno I etap budowy "ARCHIWUM PARK" - czyli kompleksu magazynowym, w którym na zlecenie różnych firm będą przechowywane i archiwizowane różne dokumenty (niektóre instytucje mają obowiazek przechowywania danych przez odpowiedni okres czasu). "ARCHIWUM PARK", nowa inwestycja Hammiltona oferuje oprócz przechowywania i magazynowania akt, również usługi ich porządkowania.

W I etapie "ARCHIWUM PARK" Hammilton oddał w 2004 roku do użytku pierwszą halę-magazyn o powierchni 6000 m2, a pod koniec tego roku rozpocznie realizacje II etapu, czyli budowę kolejnej hali-magazynu o powierchni 6000 m2.

Cały kompleks logistyczno-dystrybucyjny Hammilton Centrum Wrocław z roku na rok się powiększa, przybywa w nim nowych obiektów, stare (poradzieckie - bo to teren dawnych koszar radzieckich) są gruntownie adaptowane i wynajmowane nowym firmom.

Wizualka Centrum logistyczno-dystrybucyjnego Hammilton Centrum Wrocław:
www.hammilton.com.pl/gfx/mapa1.jpg
plany na przyszłość: www.hammilton.com.pl/gfx/mapa2.jpg
www.hammilton.com.pl/
Dane o Hammilton Centrum Wrocław:

,Hammilton Centrum'', Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we Wrocławiu istnieje od 1996 r. Jesteśmy właścicielem gruntowej nieruchomości zabudowanej pełniącej funkcję centrum logistyczno-dystrybucyjnego (również funkcję handlowo-transportową), o łącznej powierzchni 63,0 ha, w tym pow. zabudowana 52 tys. m2. Kompleks zlokalizowany we Wrocławiu, przy ul. Północnej 15-19, 9 km od centrum miasta. Nieruchomość posiada bocznicę kolejową, sieć dróg wewnętrznych, place utwardzone oraz parkingi. Teren jest ogrodzony, monitorowany i dozorowany w systemie całodobowym. Oferujemy do wynajmu powierzchnie magazynowe, produkcyjne, biurowe, handlowe oraz parkingi i grunty na cele inwestycyjne.

Charakterystyka nieruchomości:

Hammilton Centrum to obszar ok. 63,00 ha wraz z 52 tys. m2 powierzchni już zabudowanej. Struktura istniejących powierzchni wg przeznaczenia:

Powierzchnie magazynowe: 42,356 m2
Powierzchnie biurowe: 4,340.40 m2
Powierzchnie produkcyjne: 6,240 m2
Grunty: 557,800 m2

Oferta:

Obiekty magazynowe, produkcyjne, handlowe dowolnych rozmiarów, począwszy od 500 m2
Powierzchnie biurowo-socjalne stanowiące integralną część z magazynem, dostosowane do wymagań klientów
Możliwość budowy obiektów na specjalne zamówienie
Dla rozwijających się firm możliwość przyszłej ekspansji w ramach tej samej nieruchomości
Miejsca parkingowe i duże place manewrowe dla samochodów ciężarowych
Dostawę wszelkich mediów
Sieć telefoniczna
Dozorowanie i monitorowanie obiektów w systemie całodobowym
Usługę sprzątania wynajmowanych pomieszczeń
W bliskim sąsiedztwie środki komunikacji miejskiej (linie autobusowe)




Temat: Kazimierza Wielkiego bedzie schowana w tunel!
Popatrz wro2015 kolejny elaborat napisałes, ale widać dalej nie pojmujesz w czym rzecz i myślisz, że ja zarzucam ci li tylko "nielubienie" trawniczków czy "miłość" do betonu.

Dać Ci przykład o co chodzi, jak nie znasz rzeczywistej sytuacji i na siłę dorabiasz swoje własne "ja".

Kilka miesiecy temu w jednym z wątków poruszyliśmy temat obecnego wyglądu Drobnera, zwłaszcza na odcinku od Dubois do Łokietka. Że majaca tam nastąpić przebudowa i zburzenie tej dużej kamienicy obok hotelu Plaza i szkoły, ma na celu poszerzenie tego wąskiego gardła i bardzo niebespiecznego dla pasażerów komunikacji tramwajowej miejsca (bardzo wąskie przystanki tramwajowe bez barierek...

Ty z miną znawcy stwierdziłeś, że to jest barbarzyństwo, że nie powinno się tam nic poszerzać, że wszystko jest ok. tyle tylko wro2015, że ty we Wrocławiu bywasz bardzo rzadkim gościem i nie wiesz jak wygląda to miejsce, albo raz na ruski rok tamtędy jeżdzisz, przechodzisz. Kiedy dopiero kilkunastu forumowiczów Ci wszystko wyłumaczyło, zrozumiałeś swój błąd. Wcześniej ejdnak uparcie pisałeś elaboraty, twierdząc swoje. Nie podobało Ci się też to, żeby przebudować skrzyżowanie z Łokietka...a przecież sam w projekcie 2015 puszczasz tamtędy trasę, która ma odciążyć Rynek i Stare Miasto. Chcesz dać ludzią alternatywę, jednocześnie pozostawiając wąskie gardła... Ciekawe, ciekawe. A może Ty po prostu masz ochotę zrobić nowe miejsca "korkogenne" albo zdłwaić ruch samochodowy w tym mieście?
To tylko przykład...mam jeszcze kilka lepszych kwaitków z Twojego ogródka...

ps: Dalej nie wiesz dlaczego stawia się słupki w miastach, siatkę? Zapraszam Cię kiedyś na wycieczkę po Wrocławiu moim autkiem. Pojeżdzimy kilka godzin, zawiozę cię w pewne miejsca, poobserwujesz sobie pewne zachowania ludzi, nagminne zachowania, niebezpieczne sytuacje, sposoby zachowania zwłaszcza młodziezy i starszych osób i wtedy być może zrozumiesz dlaczego stawia się słupki, siatkę, płotki itp... Moze jak sam pewne sytuacje zobaczysz na własne oczy, to zmienisz zdanie na pewne rzeczy, które znasz z niemiec albo ze swoich ksiązek...

Na koniec tym razem mojego elaboratu: Dziwię się bardzo, że Ty, który w przyszłosci zamierzasz być moze zostać urbanistą (bo na razie nim nie jesteś prawda?), nie umiesz rozróżnić tak oczywistych spraw, jak różne ukształtowania i typy miast. Wsadzasz Monachium i np BArcelonę do jednego worka z Wrocławiem... Dobra rada weż rozłuż przed sobą plany tych trzech miast i zobacz sobie jak te miasta są ukształtowane urbanistycznie, jakie są naturalne i nienaturalne przeszkody znajdujące sie w nich (np cieki wodne, zabudowa staromiejska, powiązania dzielnic i ich rozmieszczenie itd, itp).

gdyby to pisał ktoś inny, a nie ty, niby posiadajacy pewien zasób wiedzy, to machnałbym na tą ręką, ale Ty akurat powinieneś rozróżniać i oddzielać pewne sprawy...a Ty brniesz w coraz bardziej ślepy zaułek z niektórymi swoimi teoriami...

Nie bierz tego wszystkiego co napisałem, jako atak an własną osobę, tylko postaraj się wszystko przemyśleć i wyciągnąć wnioski z tego co Ci napisałem...

ps: Do stron prawnych Twojej strony nie będę się teraz czepiał, choć też możnaby :)



Temat: Remonty inaczej!
Remontów cd...........
Nadchodzi czas korków

Środa, 23 czerwca 2004r.

Za kilka tygodni jeżdżenie po Wrocławiu stanie się jeszcze trudniejsze niż
zwykle, bo drogowcy szykują remonty kilkunastu głównych dróg. A przecież nadal
trwa przebudowa juz innych ulic

Władze miasta podobnie jak w ubiegłym roku oprócz dużych inwestycji takich jak
np. przebudowa ul. Osobowickiej, chcą poprawić stan nawierzchni na kilkunastu
ulicach. Może się okazać, że nie na wszystkich zdążą przed zimą.

Remonty będą polegały głównie na wymianie wyboistego bruku i dziurawego asfaltu.

W ubiegłym roku dzięki wygospodarowanej puli 14,5 mln zł udało się m.in.
polepszyć stan ulic: Grabiszyńskiej, Kasprowicza, osi Grunwaldzkiej, pl.
Legionów i Piłsudskiego. W tym roku również ma być zrealizowany program 14,5
mln.

- Wybraliśmy takie ulice, których wyremontowanie sprawi, że znikną luki między
drogami będącymi już w dobrym stanie technicznym - wyjaśnia Zbigniew Komar,
dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie miejskim.

Przykład: w ubiegłym roku miasto odnowiło ul. Kasprowicza. Nowy asfalt jest
również na fragmencie ul. Obornickiej. Dlatego w tym roku urzędnicy zaplanowali
remont ul. Broniewskiego, która łączy obie ulice.

Najpoważniejsze z remontów ujętych w planie programu 14,5 mln czekają fragment
trasy W-Z i ulicę Swobodną wraz z Zielińskiego.

W przypadku pierwszego poprawiany będzie stan odcinka między Krasińskiego i
Podwalem. - W ubiegłym roku została zrobiona jezdnia w kierunku placu
Grunwaldzkiego. W tym remont przeprowadzimy na jezdni w stronę placu
Dominikańskiego. Przy okazji dobudowany zostanie czwarty pas, żeby udrożnić
ruch - zapowiada dyrektor Komar.

Z kolei w przypadku ulicy Swobodnej roboty zaczną się późno, bo dopiero we
wrześniu, a czeka ją także dobudowa czwartego pasa. - Jest ryzyko, że nie uda
się skończyć robót przed zimą. Ale to skutek tego, że przy skrzyżowaniu
Swobodnej i Powstańców Śląskich niedawno zaczęła się budowa biurowca. Inwestor
zgłosił się do Zarządu Dróg i Komunikacji w maju, żeby uzgodnić przebudowę
skrzyżowania. Przez to pierwotne plany dotyczące Swobodnej trzeba było zmienić -
tłumaczy Dyrektor Komar.

Nowy obiekt może będzie generował większy ruch. Dlatego remont ul. Swobodnej
nie dojdzie od ul. Zielińskiego do skrzyżowania z Powstańców. Magistrat nie
wymieni bruku na asfalt, zanim nie dojdzie do porozumienia z inwestorem
budującym biurowiec. Być może firma dołoży się wtedy do przebudowy skrzyżowania.

Na al. Kromera będzie podobnie - wymiana kostki brukowej obejmie tylko odcinek
między ulicami Czajkowskiego, a Miechowity i nie dojdzie do pl. Kromera. - Plac
będzie przebudowywany w związku z budową drugiego mostu Warszawskiego. Dlatego
na razie nie ma sensu układanie tam, asfaltu, bo szybko byłby zrywany - mówi
Komar.

W tym roku zanim doszło do wytypowania ulic przeznaczonych do remontów
magistrat przeprowadził wiosną badania. - Odwierty z ulic mają uchronić nas
przed sytuacjami, jakie zdarzyły się w ubiegłym roku - mówi Komar.

Wtedy na ulicy Sądowej wykonawca musiał poprawiać położony asfalt, bo
uszkodzona była podbudowa.

Po wiosennych badaniach okazało się, że na ul. Karkonoskiej będzie trzeba
ułożyć dwie warstwy asfaltu, bo ruch ciężkich pojazdów jest zbyt intensywny. Na
tej ulicy remontowana będzie jezdnia od granic miasta w kierunku centrum.
Drogowcy skończą ok. 100 metrów przed skrzyżowaniem z ul. Jeździecką, które w
planach również czeka poszerzenie. W czasie robót, planowanych na sierpień i
wrzesień wjazd do Wrocławia od strony węzła Bielańskiego będzie więc poważnie
utrudniony. Dla kierowców oznacza to stanie w zatorach już na rogatkach.

W przyszłym roku władze miasta zakładają kontynuowanie programu poprawy stanu
technicznego ulic. Ale, żeby zmniejszyć ryzyko przerwania robót z powodu zimy,
inwestycje mają zaczynać się już w maju. Aby było to możliwe, badania i
odwierty ok. 20 km ulic poprzedzające wybór dróg do remontu przeprowadzone
zostaną jeszcze jesienią.

Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: metropolia bydgosko-toruńska
metropolia bydgosko-toruńska
"Polska": Platforma zapowiada szybkie uchwalenie ustawy metropolitalnej, która
pozwoli na łączenie się miast i przyległych do nich gmin w wielkie
aglomeracje. Dzięki temu powstaną twory w rodzaju supermiast - będzie im
łatwiej wspólnie inwestować i walczyć o pieniądze z UE.
Nad ustawą metropolitalną pracowali już w poprzednim Sejmie politycy PiS.
Ustawy jednak nie uchwalili. - Stworzyliśmy jej założenia, na uchwalenie po
prostu zabrakło czasu - tłumaczy były wiceminister MSWiA w rządzie PiS
Jarosław Zieliński.

Według zapowiedzi MSWiA, do końca tego miesiąca mają powstać założenia ustawy
metropolitalnej. A sama ustawa miałaby być uchwalona do końca tego roku. W
Polsce może powstać co najmniej kilka aglomeracji. Z trzema wyjątkami (Śląsk,
Trójmiasto i Bydgoszcz z Toruniem) byłyby to największe polskie miasta i
otaczające je gminy. Na ustawę najbardziej czekają na Śląsku. Kilkanaście
miast Górnego Śląska i Zagłębia chciałoby stworzyć największą aglomerację w
Polsce, liczącą w sumie ponad 2 mln mieszkańców - więcej, niż ma Warszawa. 14
miast jeszcze w 2005 r. powołało do życia Górnośląski Związek Metropolitalny.
Teraz chcą doprowadzić do jak najszybszego uchwalenia ustawy o aglomeracjach.

wiadomosci.onet.pl/1690356,11,item.html

Procedowanie ustawy metropolitalnej ostro rusza do przodu. Nie bardzo rozumiem
zdanie o tym że wyjątkami są m.in Bydgoszcz i Toruń. Pytanie jak lokalni
politycy są do wejścia w życię ustawy przygotowani?

Założenia ustawy to:

"W Polsce, zgodnie z propozycjami Unii Metropolii Polskich, wyodrębniono
12 obszarów metropolitalnych (Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Kraków,
Lublin, Łódź, Poznań, Rzeszów, Szczecin, Warszawa i Wrocław). Są to układy
przestrzenne, składające się z dużego miasta oraz otaczających je terenów
funkcjonalnie z nim powiązanych. Zdaniem ministra spraw wewnętrznych i
administracji, funkcjonowanie tych obszarów należy uznać za niewystarczające.
Związki metropolitalne mają koordynować i wykonywać zadania, które będą
w sposób istotny zaspokajać potrzeby mieszkańców metropolii. Chodzi przede
wszystkim
o zadania związane z gospodarką przestrzenną, zarządzaniem transportem
zbiorowym oraz drogami.
Przyjęto, że w skład związku metropolitalnego powinno wchodzić co najmniej
jedno miasto na prawach powiatu, z określoną liczbą mieszkańców, oraz
wszystkie gminy spełniające kryteria przynależności funkcjonalnej i
urbanistycznej do związku. Kryteria te to m.in.: charakter gminy, gęstość
zaludnienia oraz minimalna liczba ludności niezbędna do ustanowienia obszaru
metropolitalnego, wysoki stopień urbanizacji, odległość od centralnego
ośrodka, powiązania funkcjonalne (komunikacja).
Członkowie związku mogliby wspólnie realizować m.in. przedsięwzięcia
w ochronie środowiska, gospodarce odpadami oraz wodno-ściekowej, zarządzać w
sytuacjach kryzysowych, podejmować wspólne działania w edukacji, ochronie
zdrowia i kulturze. Tego typu związki celowe gmin mogłyby również promować
obszar metropolitalny oraz pozyskiwać środki unijne.
Rządowa propozycja zakłada, że związek gmin i miast na prawach powiatu
tworzących metropolię będzie obligatoryjny, ale nie będzie stanowić kolejnego
poziomu samorządu terytorialnego. Jednostki administracyjne, które nie widzą
korzyści
w członkostwie w związku, będą mogły z niego wystąpić. Ustawa metropolitalna
określi zasady powstawania związku, przyjmowania nowych członków oraz zasady
rezygnacji
z członkostwa.
Do zadań obszarów metropolitalnych będzie należało m.in.
uchwalanie metropolitalnego aktu planistycznego,
sporządzanie planów zrównoważonego rozwoju transportu publicznego,
zarządzanie najważniejszymi drogami z punktu widzenia tych obszarów.
Władzę zwierzchnią będą tworzyć prezydenci, burmistrzowie i wójtowie gmin oraz
przewodniczący ich organów stanowiących. Szefem związku ma być osoba wybrana
w konkursie na 4 letnią kadencję. Będzie zarządzać związkiem przy pomocy
zastępców oraz biura. Ich kompetencje oraz status biura zostaną określone w
ustawie. Nadzór nad pracami związków mają sprawować premier i wojewodowie, a
monitorowaniem finansów zajmą się regionalne izby obrachunkowe.
Rząd proponuje realizację programu pilotażowego, który sprawdzi w praktyce
funkcjonowanie związków metropolitalnych. Może być przeprowadzony na Górnym
Śląsku i w Trójmieście"

www.kprm.gov.pl/s.php?doc=1075

Czy możecie podać przykłady inicjatyw przybliżających "implementowanie" (sic)
metropolitalniści połączonych aglomeracji Bydgoszczy i Torunia?



Temat: Nowe (stare) wieści z budowy centrum Czarneckiego!
No niestety Rafis, ale chodzi tu tylko(?) o inwestycję czarneckiego.Przeczytaj
ten artykuł...

Nadchodzi czas korków

Środa, 23 czerwca 2004r.

Za kilka tygodni jeżdżenie po Wrocławiu stanie się jeszcze trudniejsze niż
zwykle, bo drogowcy szykują remonty kilkunastu głównych dróg. A przecież nadal
trwa przebudowa juz innych ulic

Władze miasta podobnie jak w ubiegłym roku oprócz dużych inwestycji takich jak
np. przebudowa ul. Osobowickiej, chcą poprawić stan nawierzchni na kilkunastu
ulicach. Może się okazać, że nie na wszystkich zdążą przed zimą.

Remonty będą polegały głównie na wymianie wyboistego bruku i dziurawego asfaltu.

W ubiegłym roku dzięki wygospodarowanej puli 14,5 mln zł udało się m.in.
polepszyć stan ulic: Grabiszyńskiej, Kasprowicza, osi Grunwaldzkiej, pl.
Legionów i Piłsudskiego. W tym roku również ma być zrealizowany program 14,5
mln.

- Wybraliśmy takie ulice, których wyremontowanie sprawi, że znikną luki między
drogami będącymi już w dobrym stanie technicznym - wyjaśnia Zbigniew Komar,
dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie miejskim.

Przykład: w ubiegłym roku miasto odnowiło ul. Kasprowicza. Nowy asfalt jest
również na fragmencie ul. Obornickiej. Dlatego w tym roku urzędnicy zaplanowali
remont ul. Broniewskiego, która łączy obie ulice.

Najpoważniejsze z remontów ujętych w planie programu 14,5 mln czekają fragment
trasy W-Z i ulicę Swobodną wraz z Zielińskiego.

W przypadku pierwszego poprawiany będzie stan odcinka między Krasińskiego i
Podwalem. - W ubiegłym roku została zrobiona jezdnia w kierunku placu
Grunwaldzkiego. W tym remont przeprowadzimy na jezdni w stronę placu
Dominikańskiego. Przy okazji dobudowany zostanie czwarty pas, żeby udrożnić
ruch - zapowiada dyrektor Komar.

Z kolei w przypadku ulicy Swobodnej roboty zaczną się późno, bo dopiero we
wrześniu, a czeka ją także dobudowa czwartego pasa. - Jest ryzyko, że nie uda
się skończyć robót przed zimą. Ale to skutek tego, że przy skrzyżowaniu
Swobodnej i Powstańców Śląskich niedawno zaczęła się budowa biurowca. Inwestor
zgłosił się do Zarządu Dróg i Komunikacji w maju, żeby uzgodnić przebudowę
skrzyżowania. Przez to pierwotne plany dotyczące Swobodnej trzeba było zmienić -
tłumaczy Dyrektor Komar.

Nowy obiekt może będzie generował większy ruch. Dlatego remont ul. Swobodnej
nie dojdzie od ul. Zielińskiego do skrzyżowania z Powstańców. Magistrat nie
wymieni bruku na asfalt, zanim nie dojdzie do porozumienia z inwestorem
budującym biurowiec. Być może firma dołoży się wtedy do przebudowy skrzyżowania.

Na al. Kromera będzie podobnie - wymiana kostki brukowej obejmie tylko odcinek
między ulicami Czajkowskiego, a Miechowity i nie dojdzie do pl. Kromera. - Plac
będzie przebudowywany w związku z budową drugiego mostu Warszawskiego. Dlatego
na razie nie ma sensu układanie tam, asfaltu, bo szybko byłby zrywany - mówi
Komar.

W tym roku zanim doszło do wytypowania ulic przeznaczonych do remontów
magistrat przeprowadził wiosną badania. - Odwierty z ulic mają uchronić nas
przed sytuacjami, jakie zdarzyły się w ubiegłym roku - mówi Komar.

Wtedy na ulicy Sądowej wykonawca musiał poprawiać położony asfalt, bo
uszkodzona była podbudowa.

Po wiosennych badaniach okazało się, że na ul. Karkonoskiej będzie trzeba
ułożyć dwie warstwy asfaltu, bo ruch ciężkich pojazdów jest zbyt intensywny. Na
tej ulicy remontowana będzie jezdnia od granic miasta w kierunku centrum.
Drogowcy skończą ok. 100 metrów przed skrzyżowaniem z ul. Jeździecką, które w
planach również czeka poszerzenie. W czasie robót, planowanych na sierpień i
wrzesień wjazd do Wrocławia od strony węzła Bielańskiego będzie więc poważnie
utrudniony. Dla kierowców oznacza to stanie w zatorach już na rogatkach.

W przyszłym roku władze miasta zakładają kontynuowanie programu poprawy stanu
technicznego ulic. Ale, żeby zmniejszyć ryzyko przerwania robót z powodu zimy,
inwestycje mają zaczynać się już w maju. Aby było to możliwe, badania i
odwierty ok. 20 km ulic poprzedzające wybór dróg do remontu przeprowadzone
zostaną jeszcze jesienią.

Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: LC Corp
LC Corp idzie na giełdę i pnie się ku chmurom
(Parkiet/21.09.2006, godz. 08:01)

Deweloperska spółka Leszka Czarneckiego podtrzymuje plany giełdowego debiutu w
połowie przyszłego roku. Jeszcze przed ofertą publiczną rozpocznie
megainwestycję we Wrocławiu.

Decyzja o upublicznieniu spółki została już podjęta. Ofertę publiczną
przeprowadzimy w połowie 2007 roku - potwierdził doniesienia "Parkietu" Konrad
Dubelski, prezes LC Corp, podczas środowej konferencji. Nie chciał ujawnić
szczegółów oferty. - Mogę jedynie powiedzieć, że planowana emisja powinna nam
przynieść kilkaset milionów złotych, co pozwoli na realizację kolejnych
projektów - dodał szef LC Corp.

LC Corp, czyli Czarnecki

W rozmowie z "Parkietem" właściciel wrocławskiej firmy Leszek Czarnecki
stwierdził, że po debiucie pozostanie jej dominującym akcjonariuszem.
Przypomnijmy, że znany inwestor kontroluje już dwie giełdowe spółki: Getin
Holding oraz ubezpieczeniową Europę, a w przyszłym roku obok LC Corp na
parkiecie zadebiutuje też Noble Bank, wchodzący w skład Getinu.

- Na pewno w debiucie LC Corp pomoże nazwisko właściciela spółki. Dotychczasowe
inwestycje Leszka Czarneckiego i osiągane z nich stopy zwrotu powinny skłonić
giełdowych graczy do zaangażowania się w jego kolejne przedsięwzięcie - uważa
Krzysztof Radojewski, analityk Dom Inwestycyjnego BRE Banku. Jego zdaniem, nie
bez znaczenia dla planowanego debiutu jest też ogólna bardzo dobra koniunktura
na rynku budowlanym oraz fakt, że Wrocław, gdzie głównie inwestuje spółka L.
Czarneckiego, jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się polskich miast, a
ceny nieruchomości rosną tam najszybciej w kraju.

Na kredyt, nie z giełdy

Na razie więcej wiadomo o nowej inwestycji, której rozpoczęcie LC Corp planuje
na początek 2007 r. Na działce o powierzchni 2,7 ha w centrum Wrocławia spółka
zbuduje najwyższy w Polsce budynek mieszkalny- Sky Tower. Koszt całej
inwestycji szacowany jest na 400 mln USD. - Sfinansujemy ją częściowo ze
środków własnych, częściowo z kredytów. Pieniądze pozyskane z giełdy
wykorzystamy dopiero przy przyszłych projektach. Prowadzimy już rozmowy z
bankami w sprawie kredytu konsorcjalnego na sfinansowanie budowy Sky Tower.
Projekt zamierzamy ukończyć w 2010 roku - wyjaśniał K. Dubelski. Jego zdaniem,
udział kredytu w finansowaniu inwestycji powinien wynieść ok. 75 proc.

W podobny sposób LC Corp sfinansował swoją pierwszą inwestycję - centrum
handlowo-rozrywkowo-biurowe Arkady we Wrocławiu. Na jego budowę Arkady
Wrocławskie, spółka celowa LC Corp, pożyczyła 60,3 mln euro od konsorcjum
stworzonego przez Getin Bank, Raiffeisen Bank i PKO BP (jest częścią Getin
Holding). W Arkadach na powierzchni ok. 130 tys. m2 znajdzie miejsce 120
sklepów, restauracje i multipleks z dziesięcioma salami kinowymi. Część biurową
(8 tys. m2) zajmą firmy Leszka Czarneckiego. Arkady mają zostać oddane do
użytku w pierwszej połowie przyszłego roku, przy czym - jak zapewnia prezes LC
Corp - już dziś część handlowa została praktycznie w całości wynajęta.

Wieża dla bogatych

Budową Sky Tower zajmie się druga spółka celowa LC Corp - Wrocław
Nieruchomości. Obiekt, który będzie się składał z części mieszkalnej, handlowej
i biurowej, będzie miał 300 tys. mkw. powierzchni użytkowej. Główną jego
częścią ma być licząca 51 kondygnacji i 202 metry wieża przeznaczona na
luksusowe apartamenty. Sprzedaż rozpocznie się już w przyszłym roku. Zdaniem
Konrada Dubielskiego, ceny mieszkań będą kształtować się na górnym poziomie cen
apartamentów we Wrocławiu.

Wczoraj L. Czarnecki został przewodniczącym rady nadzorczej Getinu Holding.
Andrzej Błażejewski, który dotychczas pełnił tę funkcję, złożył rezygnację.
Rada zdecydowała też, że do zarządu wejdzie Artur Wiza. Dotychczas był doradcą
Getinu ds. marketingu i komunikacji.

P.S. No i wszystko jasne :) ta inwestycja bedzie realizowana z kredytu i srodkó
włąsnych a z giełdy dopiero następne :)




Temat: Pl. Grunwaldzki. Jak sobie wyobrażamy?
Gość portalu: Mick O'why napisał(a):
>
> Troszke sobie przeczysz piszac
> -"...dlatego nieda sie z niego zrobić przyjaznej oazy ciszy i spokoju."
> a zaraz potem:
> -"Myślę, że wsród wysokiej zabudowy również można przysiąść i odpocząć od
> wielkomiejskiego zgiełku."
> ale niech tam, o to sie nie bedziemy spierac bo kazdemu sie moze pomylic :))

Chciałem dogodzić i udowodnić tobie, że mozna odpoczywać również w nowoczesnych
miejscach wielkich miast a nie tylko w klimatycznych ryneczkach!!!!!
>
>
> sadze iz postrzeganie wielkomiejskosci poprzez pryzmat potokow samochodowych
> etc, z ktorymi rzekomo nic sie nie da zrobic , zas miejsc przyjaznych pieszym
> jako swego rodzaju luksusu jest bledem.
>
> skupie sie na razie na kom. kolowej:
> nie neguje istnienia samochodow i naleze do fanatykow ktorzy przepedzili by
> wszystkich do miejskich srodkow komunikacji, natomiast uwazam ze nie od
rzeczy
> byloby lekkie ukrocenie dyktatu samochodu.
>
> Trzeba obiektywnie zauwazyc ze samochod przyczynil sie do dewastacji
> przestrzeni miejskiej czego koronnym przykladem jest chocby ul Kazimierza
> wielkiego, stanowiaca bariere ktora mozna laskawie przekroczyc w dwoch
> miejscach. Wcale mnie wiec nie neca kolejne wizje w ktorych ifrastruktura
> stanowic bedzie kordon z "check-point'ami". Tam gdzie jest duze nasilenie
ruchu
>
> pieszego samochod musi zajsc na drugi plan. Jak? to juz kwestia urbanistow i
> inzynierow ruchu miejskiego.
>
> Mysle ze przebudowa pl Gr. i budowa obwodnicy autostradowej , szczesliwie sie
> zbiegna za jakies 15 lat wiec ruch tranzytowy znacznie oslabnie. Zywie tez
> cicha nadzieje ze do tego czasu powstanie nowy most laczacy ul Krakowska z
> Wielka wyspa. Te dwa wydarzenia pozwololilyby mi sadzic ze natezenie ruchu na
> pl Gr. w znacznym stopniu oslabna.
>
> A teraz wracajac troche do zagadnien architektury. Nazywanie utopia wizji w
> ktojej miasto sklada sie z systemu przestrzeni przyjaznych ludziom i
skladanie
>
> w zamian oferty pod postacia 'wielkomiejskich wizji' w prostej linii prowadzi
> do powstawania miast typu Moskwa. Jak w niej jest, to mam na biezaco relacje
od
>
> kolegi ktory pojechal tam pracowac. I zapewniam wszystkich , ze nie sa to
> relacje entuzjastyczne.
>
> Dobrymi przykladami miast gdzie cyt."zycie romantyczne" nie stoi w
sprzecznosci
>
> z wielkomiejskoscia , jest chocby Kopenhaga lub Stockholm. Tak naprawde o
> odczuciu wielkomiejskoci stanowia zupelnie inne elementy niz zgielk i tlum.
> Przeciez nie o to chodzi bysmy sie upajali widokiem zagonionych ludzi czyz
> nie???
>
> O poziomie cywilizacyjnym miasta swiadzcza przede wszystkim : bogata oferta i
> wysoka jakosc uslug, sprawna i sensowna komunikacja zbiorowa, JAKOSC (nie
> skala) architektury oraz malej architektury, system nawigacji w miescie .
> Spojna urbanistyka! Dostep do terenow zielonych.
>
> Jadac w Warszawie skrzypicym ikarusem po wybistych ulicach i zerkajac na nowo-
> pobudowane molochy nie odczuwam najmniejszego dreszczu emocjii ,a jesli kto
> powie ze to chybiony przyklad to nadmienie ze Berlinczycy ktorych znam z
duza ...

Paryża czy Pragi z Wrocławia nie zrobisz




Temat: Do Redakcji - JEST ŹLE
W pełni zgadzam się z zarzutami. Ze swojej strony dodam jeszcze:
- Zaprzepaszczenie dorobku reformy komunikacyjnej poprzez wprowadzenie lini o
różnych częstotliwościach (np. odjeżdżające w ciągu trzech minut 12,14 i 10 z
Retkini, a następnie 6 minut przerwy) oraz brak skoordynowania rozkładów
- Systematyczne "obcinanie" kursów porannych i wieczornych, czy w przypadku np
14 - ogólne zmniejszenie częstotliwości
- Znaczne oddalenie od siebie przystanków komunikacji miejskiej nawet w
najbardziej uczęszczanych punktach przesiadkowych (np Mickiewicza - Kościuszki -
przystanek w kierunku wschodnim) a w jeszcze większym stopniu brak możliwości
przesiadki z autobusu na tramwaj
- Niedostosowanie taboru do potrzeb przewozowych (12-metrowe autobusy na takich
liniach jak 85 czy 99)
- Coraz wolniejsze tempo wymiany taboru
- Niekonsekwentne stosowanie przepisów Lokalnego Transportu Zbiorowego w Łodzi
w kwesti oznakowania pojazdów (takie same oznaczenia numeryczne dla kilku lini
na trasach: 11, 43bis, 78, 69, 60, 70, oraz oznaczenia numeryczne niezgodne z
przyjętym zakresem: 6(autobusowa) i 11(podmiejska) )
- Niewywiązywanie się z umowy (zaleganie z płatnościami) wobec przewoźnika -
MPK, co w praktyce obniża komfort jazdy (nieogrzewane, pomazane spray'em wagony
itp.)
- brak uprzywilejowania komunikacji miejskiej w ruchu ulicznym (np.
skrzyżowanie Waltera-Janke i Wyszyńskiego, gdzie tramwaj musi ustąpić
pierwszeństwa przejazdu samochodom stojąc na za małej wysepce i zastawiając 2
pasy ruchu)
- brak lub nielicznie stosowane rozwiązania zwiększające płynność ruchu
pojazdów komunikacji zbiorowej (brak podwójnych przystanków i wysokich peronów)

W kwestii kolei:
- praktyczny brak połączeń międzynarodowych (pozostało jedno - Praga)
- fatalny stan torów powodujący wyjątkowo długi czas jazdy
- brak wizji rozwoju kolei w węźle łódzkim a przede wszystkim brak działań na
rzecz wprowadzenia Łodzi w system szybkich kolei europejskich (przypomnimi -
milionowa aglomeracja, drugie co do wielkości miasto w Polsce, a kierunki
Warszawa - Berlin i Warszawa - Wrocław, które swobodnie mogłyby być obsługiwane
przez Łódź omijają ją szerokim łukiem, tak jakby to tylko mieszkańcy stolicy
korzystali z kolei); warto przy okazji zaznaczyć, iż "wyimaginowana" kolej o
prędkości 300 km/h zaznaczona na planie rozwoju umieszczonym na stronach UMŁ
miałaby biec szlakiem autostady A2! Jaki jest sens prowadzenia kolei w takiej
odległości od miasta, skoro dojazd do niego zajmie tyle czasu, że korzystanie z
takiego pociągu będzie nieopłacalne?
- Niedostosowanie pojemności taboru kolejowego do potrzeb, a w świetle planów
zakupu autobusów szynowych - także trakcji (z wyjątkiem lini Tomaszów -
Skarżysko wszystkie linie w łódzkiem są zelektryfikowane; kierowanie na nie
pojazdów o napędzie spalinowym jest sprzeczne z logiką i ekologią)
- likwidowanie połączeń



Temat: Ulica czy kamienica??? Warto pomyśleć wcześniej.
Ulica czy kamienica??? Warto pomyśleć wcześniej.
Ulica czy kamienica

Środa, 23 marca 2005r.

Policja bada, czy gmina złamała prawo, wyburzając budynki przy skrzyżowaniu
Wyszyńskiego i Sienkiewicza

Sprawdzamy, czy urzędnicy mieli niezbędne pozwolenia. Ustalamy, czy wysadzone
już budynki były zabytkowe – mówi sierżant sztabowy Paweł Petrykowski z
wrocławskiej policji

Doniesienie złożyli mieszkańcy dzielnicy Śródmieście. Śledztwo prowadzą
funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą.
Pracownicy gminy są pewni swego. Ich zdaniem, wysadzenie budynków było zgodne
z prawem.
– Wszystkie elementy elewacji, które warto było zachować, zostały wcześniej
zabezpieczone. Część z nich spoczywa w magazynie, cześć jest już w muzeum
architektury. O łamaniu prawa nie ma mowy – zapewnia Katarzyna
Hawrylak-Brzezowska, miejski konserwator zabytków.
Padające kamienice
Zdaniem historyków sztuki, naszym największym architektonicznym skarbem – obok
Hali Ludowej, Rynku i Ostrowa Tumskiego – są właśnie kamienice. A te po II
wojnie światowej padały jak domki z kart. Krakowska, pl. Staszica, Pułaskiego
czy Wyszyńskiego – to tylko niektóre z miejsc, w których niegdyś stały takie
budynki. Teraz nikt nie wie, kiedy i gdzie wyburzane będą następne. Nawet
jeśli zburzone kamienice nie były wpisane na listę zabytków, to czy nie można
było ich wyremontować zamiast burzyć?
– To jest trudny temat. Z jednej strony są budynki, których wartości nie
lekceważymy. Z drugiej są potrzeby komunikacyjne mieszkańców. Często stajemy
przed pytaniem: ulica czy kamienica? Nigdy nie wysadzamy w powietrze budynków,
jeśli są inne możliwości – tłumaczy Romualda Liberska, dyrektor departamentu
nieruchomości w magistracie.
Eksperci są zgodni co do tego, że nie można zrezygnować z wyburzania.
– Czasem jest to niezbędne dla rozwoju miasta. Chodzi przecież o to, żeby dało
się w nim żyć i poruszać. Wszystko powinno się jednak odbywać z głową i według
planu, który uzasadniałby obracanie kamienic w pył – mówi prof. Janusz
Przyłęcki, były wojewódzki konserwator zabytków.
Kłopot w tym, że magistrat nie ma takich planów.
Nikt nic nie wie
– Na razie mogę tylko powiedzieć, że wszystko będziemy wiedzieć jeszcze w tym
roku. Gdy zakończymy prace nad zmianą studium, które jest podstawą do
tworzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. To właśnie w
studium ostatecznie rozstrzygniemy, jak ma wyglądać układ kluczowych ulic w
mieście i które trzeba będzie jeszcze poszerzać – mówi Grzegorz Roman,
dyrektor departamentu architektury i rozwoju w magistracie.
Zburzona historia
Przez ostatnie 60 lat zniszczone zostały nie tylko kamienice. W czasie wojny
cały Wrocław na południe od ulicy Piłsudskiego został zburzony. Podobnie jak
rejon ulicy Legnickiej. Wszędzie tam stały kamienice z przełomu XIX i XX
wieku. Niestety, także po wojnie wyburzano budynki, które powinny przetrwać.
Zaczynając od muzeum malarstwa niemieckiego, przy placu Muzealnym, przez halę
targową
przy ul. Piłsudskiego, cześć pałacu królewskiego na pl. Wolności czy wreszcie
młyny na wyspach.

Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: Będzie się działo...............................
Będzie się działo...............................
Sklepy w sypialni

Środa, 29 października 2003r.

WROCŁAW Popowice i Gądów - to sypialnie Wrocławia. Już w 2005 roku będzie tu
stało 7 hipermarketów, w tym jeden największy na Dolnym Śląsku! Czy to
oznacza bezpardonową walkę gigantów o klienta? I czy drobny handel zostanie
wykoszony?

Zachodnie centrum miasta. Właśnie tu, kilka przystanków za Rynkiem będzie 7
hipermarketów (łącznie z działającymi już - dwiema Astrami, Tesco i
Kauflandem i trzema kolejnymi w budowie)!
- Inwestorzy uzyskali pozwolenia przed zmianą prawa, wtedy jeszcze gmina nie
miała na to wpływu - mówi wiceprezydent Sławomir Najnigier. - Gdybyśmy teraz
chcieli wycofać się z nich, musielibyśmy płacić gigantyczne odszkodowania.
Przed 2000 r., jeśli nie łamano zapisów planu przestrzennego, to gmina nie
mogła odmówić wydania pozwolenia na budowę hipermarketu. Teraz już rada
miejska ma prawo do veta. W tym wypadku jest już za późno. Ul. Legnicka. Tuż
za Kauflandem, w miejscu, gdzie kiedyś była największa wrocławska rzeźnia,
teraz widok jest iście księżycowy. Kilka hektarów płaskiej powierzchni, ze
stertami ziemi, kilkumetrowymi dziurami. Teren równają koparki i spychacze.
Największy waży 52 tony. Tu w 2005 roku będzie otwarta największa na Dolnym
Śląsku galeria handlowa - Galeria Legnicka, bo taka jest jej nazwa. Na
początku będzie miała 55 000 m kw. powierzchni pod wynajem. W planach jest
powiększenie jej do 90 000 m kw! W nowym centrum ma być 140 sklepów i punktów
handlowych. Największy będzie hipermarket Tesco.
Początkom Galerii Legnickiej towarzyszył skandal. W miejscu, w którym stanie,
jeszcze niedawno stała jedna z największych rzeźni. Wybudowano ją na początku
XX wieku. Część historyków sztuki chciała, aby wpisać ją do rejestru
zabytków. Rzeźnia zabytkiem nie została więc ją wyburzono.

Pójdą na noże

- W Polsce na razie mamy eldorado - mówi Mirosław Brzeziński ze
Stowarzyszenia Kupców "Na Ostatnim Groszu". - Jeśli rząd nie zmieni prawa,
nie zabroni stosowania cen dumpingowych, to rozpocznie się naprawdę ostra
walka między hipermarketami. My przetrwamy tylko jeśli będziemy konkurencyjni.
Już teraz ciosy wymieniają Kaufland z Tesco przy ulicy Długiej (dawny HIT).
We własnych gazetkach reklamowych często zarzucają sobie sprzedaż nieświeżych
towarów, czy wyższe niż w reklamach ceny. Optymistą jest Marek Ołdak, ze
spółki Legnicka.
- W sąsiedztwie galerii mieszka prawie pół miliona ludzi. Jest dobra
komunikacja, nawet klienci z najdalszych rejonów miasta łatwo i szybko tu
dojadą - przekonuje. Jak dodaje, klientów mają ściągnąć specjalne atrakcje.
Będzie amfiteatr, a w nim każdego dnia imprezy, koncerty, przedstawienia i
konkursy. Zbudowana będzie mała ptaszarnia z egzotycznymi ptakami. Pojawi się
też wodospad spływający z ustawionej wewnątrz galerii masywnej skały.
Specjalnie dla artystów stanie kilkadziesiąt straganów z ich twórczością.
Tyle, że takich atrakcji będzie w pobliżu kilka...

Skandal z Legnickiej
Trzy przystanki za starą rzeźnią budowany jest następny hipermarket - Geant.
Stanie on w Centrum Zachodnim, za Astrą. Szeroko opisywaliśmy zamieszanie
wokół tej budowy. W miejscu gdzie do tej pory jest targowisko. Gdy Maciej
Dobrowolski, dyr. wydziału architektury wydał pozwolenie na jego budowę,
zarząd miasta zarzucił mu nawet korupcję. Później decyzję uchylił NSA, w
końcu inspektor nadzoru zezwolił na rozpoczęcie robót. Teraz trwa już budowa
kompleksu (trzy przystanki od powstającej Galerii Legnickiej!), w którym
będzie hotel, biura, hipermarket Geant, galeria handlowa ze 120 sklepami,
kilka restauracji, część usługowa z m.in. fitness, komisariat i poczta.
Inwestorem są Domy Towarowe Casino. Same prace budowlane będą kosztowały
kilkadziesiąt milionów dolarów. Kilka ulic dalej swoją halę budują kupcy z
targowiska za Astrą. Tam też ma być 150 stoisk.

Marcin Gąsiorowski (MJG, FA) - Gazeta Wrocławska




Temat: Pilczycka czeka na drugi pas
Pilczycka czeka na drugi pas
Pilczycka czeka na drugi pas

Marek Szempliński 23-05-2004, ostatnia aktualizacja 23-05-2004 17:12

Ciągle we Wrocławiu ktoś protestuje przeciwko budowie nowej drogi, a my
odwrotnie, chcielibyśmy, aby ulicę Pilczycką rozbudowano o drugi pas - mówi
Krzysztof Sikorski z Kozanowa. - Niestety, nie zanosi się na to - dodaje

Pan Krzysztof i inni mieszkańcy nie tylko z Kozanowa, ale także z Pilczyc i
Stabłowic, uważają, że wyjazd z ich osiedli do centrum miasta jest zbyt
wąski. - Jeśli na obwodnicę śródmiejską zostanie przerzucona droga krajowa,
to światła na skrzyżowaniu będą nas, wyjeżdżających Pilczycką i Popowicką,
trzymały dłużej niż samochody jadące obwodnicą. Tymczasem już w tej chwili
podczas szczytu trzeba stać w korkach. Z Kozanowa w ogóle ciężko wyjechać na
ul. Pilczycką - twierdzi Krzysztof Sikorski. - Przydałby się drugi pas
przynajmniej od Gwareckiej do obwodnicy śródmiejskiej.

Wielu mieszkańców podziela jego opinię. - Pilczycka nie biegnie nikomu pod
nosem, więc powinna być szersza, bo przenosi spory ruch na osiedla
peryferyjne. Jak wracam do domu, ciągle muszę się zatrzymywać, żeby
przepuścić samochody, które usiłują się wydostać z osiedla - mówi Magdalena
Nawrot z Pilczyc.

Skąd pomysł, żeby dobudować drugi pas jezdni? - Bo Pilczycka, którą jeździmy,
jest wybudowana równolegle do starej ulicy. Wystarczy tamtą odbudować. Nie
trzeba wykupywać gruntów, wycinać drzew ani niczego burzyć - wskazują
mieszkańcy.

- Już dawno zgłaszaliśmy w urzędzie miejskim taką możliwość. Niestety, władze
uważają, że są ważniejsze potrzeby. Rozbudowa Pilczyckiej nie jest nawet
ujęta w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym - mówi przewodniczący Rady Osiedla
Pilczyce-Kozanów-Popowice Henryk Macała. - Ale coś trzeba będzie zrobić. Za
Kozanowem mieszka coraz więcej ludzi. Muszą jakoś jeździć do miasta. Na
Stabłowicach budowana jest kanalizacja, w ślad za tym pewnie przybędzie
jeszcze domów - tłumaczy.

Pewne trudności są. Wskazuje je Zarząd Dróg i Komunikacji. - Rozbudowa
Pilczyckiej wiąże się z koniecznością poszerzenia części Popowickiej, trzeba
by zabrać kawałek parku - mówi rzeczniczka prasowa ZDiK Ewa Mazur.

Jednak stara jezdnia ulicy Pilczyckiej czeka, bo i tak jest przewidziane, że
na niej będzie drugi pas jezdni. - Tylko nie wiadomo, kiedy. Nie planujemy
robić tego w ciągu najbliższych sześciu lat, bo nie ma na to pieniędzy. Życie
mieszkańcom powinny ułatwić światła planowane na skrzyżowaniu Pilczyckiej i
Kozanowskiej - mówi dyrektor Marek Żabiński z Biura Rozwoju Wrocławia.

Tymczasem zdaniem mieszkańców, jeśli nie będzie w najbliższym czasie z braku
pieniędzy rozbudowywana ulica Lotnicza, to z Pilczycką nie można czekać. - To
o wiele tańsza inwestycja. Jeszcze miasto odzyskałoby kostkę granitową, po
której teraz nikt nie jeździ - mówi Krzysztof Sikorski.




Temat: Bedzie się działo :)
Bedzie się działo :)
Blisko 200 milionów złotych planują w przyszłym roku wydać na budowę dróg i
remonty ulic władze Wrocławia. Jeśli radni zatwierdzą projekty urzędników,
to znowu szykuje się nam rok w rozkopanym mieście.

Jeśli przyjąć, że plany magistartu powiodą się w 100 procentach kierowcy nie
będą mieli w przyszłym roku łatwego życia. Miasto szykuje się do remontów i
budowy ulic w kilkunastu miejscach. Utrudnień może być jednak jeszcze
więcej, jeśli gmina dostanie dotacje z Unii Europejskiej na kilka kolejnych
inwestycji. Aby móc skorzystać z unijnych środków miasto musi zapewnić od 25
do 30 procent wartości inwestycji.

Najpoważniejszym wydatkiem związanym z komunikacją w projekcie budżetu na
2004 rok jest należność za most Tysiąclecia. Za most, który będzie częścią
obwodnicy i połączy Popowice z Osobowicami, gmina zapłaci 146 mln zł. To
jednak tylko kontynuacja, nie jedyna zresztą, inwestycji zaczętej w tym
roku. Drugą jest przebudowa ul. Jedności Narodowej, która powinna zakończyć
się w maju przyszłego roku. Miasto zapłaci za nią 6,6 mln zł, z czego tylko
5 mln z budżetu magistratu. Resztę pokryją instytucje, do których należą
sieci podziemne m.in. Zakład Gazowniczy i MPWiK. Urzędnicy zaplanowali
także, że już w marcu powinna zacząć się modernizacja ul. Osobowickiej, na
odcinku od mostu Tysiąclecia do ul. Bałtyckiej.

- Mamy już pozwolenie na budowę i projekt. Ta inwestycja potrwa dwa lata,
ale w przyszłym roku mają być wykonane wszystkie prace związane z jezdnią,
tak aby ulica była gotowa wraz z otwarciem mostu Tysiąclecia - mówi Zbigniew
Komar, dyrektor Departamentu Infrastruktury w magistracie. W 2005 roku będą
wykonane tylko prace wykończeniowe - nasadzenie zieleni, wykończenie
chodników itp. W przyszłym roku ma rozpocząć się także remont ul. Lotniczej
między Astrą, a ul. Metalowców. Władze chcą poprawić stan tej ulicy
spodziewając się zwiększonego ruchu, gdy przy Astrze otwarty zostanie nowe
centrum handlowe budowane przez Domy Towarowe Casino. - Będziemy rozmawiać z
tym inwestorem, aby dołożył się do prac na Lotniczej - dodaje Komar.

Ta inwestycja ma być rozłożona na 2 lata i jak szacuje urząd, pochłonie ok.
20 mln zł. Mniej kosztowne będą planowane mniejsze remonty ulic: Oławskiej
(2,5 mln zł) i Świdnickiej (1,5 mln zł) oraz wiaduktu na Armii Krajowej nad
ul. Krakowską (w ciągu 2 lat 7 mln zł). Świdnicka, na odcinku od pl.
Teatralnego do przejścia podziemnego, ma stać się deptakiem, przez który
możliwy będzie dojazd samochodów do posesji. Znikną jednak stamtąd miejsca
parkingowe.

W przyszłym roku ma być także kontynuowany program poprawy stanu nawierzchni
głównych ulic. Najpoważniejsze remonty czekają ulicę Krzywoustego, na
odcinku od pl. Kromera do ul. Czajkowskiego. Podobnie jak w tym roku na osi
Grunwaldzkiej roboty wejdą tam głęboko w ziemię - budowana będzie nowa
podbudowa drogi. Skomplikowane będzie również poszerzenie ul. Swobodnej na
odcinku między Powstańców Śląskich, a Zielińskiego. Czwarty pas ma być
dołożony przed skrzyżowaniem z Zielińskiego, po stronie północnej. To co
zapewne ucieszy kierowców, to remont ul. Krakowskiej. Nie będzie to
wprawdzie poprawa całej ulicy, ale bruki mają być przełożone w najbardziej
pozapadanych miejscach. Najprawdopodobniej na 2005 rok zostanie przesunięty
remont pl. 1 Maja. Według Departamentu Infrastruktury, to skrzyżowanie wraz
z przejściem podziemnym może jeszcze rok poczekać.

hmmm z tym 1 Maja to chyba troche poniosło dziennikarza, kilka dni temu
został ogłoszony przetarg na jego remont :)
Mnie cieszą małe inwetycje czyli deptaki na Oławskiej i Świdnickiej!




Temat: 2004 będzie sie działo :)
2004 będzie sie działo :)
Blisko 200 milionów złotych planują w przyszłym roku wydać na budowę dróg i
remonty ulic władze Wrocławia. Jeśli radni zatwierdzą projekty urzędników,
to znowu szykuje się nam rok w rozkopanym mieście.

Jeśli przyjąć, że plany magistartu powiodą się w 100 procentach kierowcy nie
będą mieli w przyszłym roku łatwego życia. Miasto szykuje się do remontów i
budowy ulic w kilkunastu miejscach. Utrudnień może być jednak jeszcze
więcej, jeśli gmina dostanie dotacje z Unii Europejskiej na kilka kolejnych
inwestycji. Aby móc skorzystać z unijnych środków miasto musi zapewnić od 25
do 30 procent wartości inwestycji.

Najpoważniejszym wydatkiem związanym z komunikacją w projekcie budżetu na
2004 rok jest należność za most Tysiąclecia. Za most, który będzie częścią
obwodnicy i połączy Popowice z Osobowicami, gmina zapłaci 146 mln zł. To
jednak tylko kontynuacja, nie jedyna zresztą, inwestycji zaczętej w tym
roku. Drugą jest przebudowa ul. Jedności Narodowej, która powinna zakończyć
się w maju przyszłego roku. Miasto zapłaci za nią 6,6 mln zł, z czego tylko
5 mln z budżetu magistratu. Resztę pokryją instytucje, do których należą
sieci podziemne m.in. Zakład Gazowniczy i MPWiK. Urzędnicy zaplanowali
także, że już w marcu powinna zacząć się modernizacja ul. Osobowickiej, na
odcinku od mostu Tysiąclecia do ul. Bałtyckiej.

- Mamy już pozwolenie na budowę i projekt. Ta inwestycja potrwa dwa lata,
ale w przyszłym roku mają być wykonane wszystkie prace związane z jezdnią,
tak aby ulica była gotowa wraz z otwarciem mostu Tysiąclecia - mówi Zbigniew
Komar, dyrektor Departamentu Infrastruktury w magistracie. W 2005 roku będą
wykonane tylko prace wykończeniowe - nasadzenie zieleni, wykończenie
chodników itp. W przyszłym roku ma rozpocząć się także remont ul. Lotniczej
między Astrą, a ul. Metalowców. Władze chcą poprawić stan tej ulicy
spodziewając się zwiększonego ruchu, gdy przy Astrze otwarty zostanie nowe
centrum handlowe budowane przez Domy Towarowe Casino. - Będziemy rozmawiać z
tym inwestorem, aby dołożył się do prac na Lotniczej - dodaje Komar.

Ta inwestycja ma być rozłożona na 2 lata i jak szacuje urząd, pochłonie ok.
20 mln zł. Mniej kosztowne będą planowane mniejsze remonty ulic: Oławskiej
(2,5 mln zł) i Świdnickiej (1,5 mln zł) oraz wiaduktu na Armii Krajowej nad
ul. Krakowską (w ciągu 2 lat 7 mln zł). Świdnicka, na odcinku od pl.
Teatralnego do przejścia podziemnego, ma stać się deptakiem, przez który
możliwy będzie dojazd samochodów do posesji. Znikną jednak stamtąd miejsca
parkingowe.

W przyszłym roku ma być także kontynuowany program poprawy stanu nawierzchni
głównych ulic. Najpoważniejsze remonty czekają ulicę Krzywoustego, na
odcinku od pl. Kromera do ul. Czajkowskiego. Podobnie jak w tym roku na osi
Grunwaldzkiej roboty wejdą tam głęboko w ziemię - budowana będzie nowa
podbudowa drogi. Skomplikowane będzie również poszerzenie ul. Swobodnej na
odcinku między Powstańców Śląskich, a Zielińskiego. Czwarty pas ma być
dołożony przed skrzyżowaniem z Zielińskiego, po stronie północnej. To co
zapewne ucieszy kierowców, to remont ul. Krakowskiej. Nie będzie to
wprawdzie poprawa całej ulicy, ale bruki mają być przełożone w najbardziej
pozapadanych miejscach. Najprawdopodobniej na 2005 rok zostanie przesunięty
remont pl. 1 Maja. Według Departamentu Infrastruktury, to skrzyżowanie wraz
z przejściem podziemnym może jeszcze rok poczekać.




Temat: Galeria Świdnicka
Galeria Świdnicka
wiadomosci.investmap.pl/rank-progress-przymierza-sie-do-budowy-galerii-swidnickiej,5584.html
Dziś Rank Progress przedstawił koncepcje programowo - przestrzenną Galerii
Świdnickiej

Lokalizacja

Galeria zlokalizowana ma być w pobliżu centrum Świdnicy, na działce o
powierzchni 3,7 ha. Działka ograniczona jest od południa ul Westerplatte, od
wschodu rzeką Bystrzycą, od północy ul Równą, natomiast od zachodu graniczy z
działkami ze śródmiejska zabudowa mieszkaniową.

Obsługa komunikacyjna

Istnieje możliwość dojazdu pod dwa główne wejścia budynku od ul Westerplatte
oraz projektowaną drogą publiczną wzdłuż rzeki Bystrzyca. Droga pożarowa
przewidziana jest wzdłuż zachodniej elewacji budynku, z wjazdem od ul Równej.
Wjazd i wyjazd z garażu podziemnego zlokalizowany jest od strony rzeki - na
projektowana drogę publiczną.

Zagospodarowanie Terenu

Przewidziano dwa rekreacyjne place o charakterze pólpublicznym przy głównych
wejściach do budynku. Jeden znajduję się przy ul Westerplatte, drugi w
bezpośrednim sąsiedztwie Bystrzycy. Place połączono ciągiem pieszym
zlokalizowanym wzdłuż witryn sklepowych na południowej ścianie galerii.
Obszerny plac oraz deptak przy rzece stanowić ma nie tylko miejsce spotkań dla
ludzi korzystających z projektowanej infrastruktury handlowo - usługowo -
rozrywkowej, może także służyć do organizacji lokalnych imprez.
Otoczenie obiektu uzupełniono o zieleń niską oraz elementy małej architektury.

Wejścia do budynku oraz komunikacja pionowa

Budynek obsługują dwa wejścia główne oraz wejścia pomocnicze. Główne wejścia
otwierają sie na dwa najważniejsze dla obiektu kierunki - centrum miasta ( od
ul Westerplatte) oraz deptak przy rzece. Wejście od strony ul Westerplatte
oprócz galerii obsługuje także część kinową. Część biurowa oraz rekreacyjna
stanowią funkcjonalne odrębne elementy budynku i obsługiwane są wydzielona
komunikacją pionowa. Komunikacja galerii z garażem odbywa się po przez klatki
schodowe ewakuacyjne, windy oraz schody ruchome. W holu Galerii, w
bezpośrednim sąsiedztwie części spożywczej projektowany jest ruchomy chodnik
prowadzący do poziomu - 1 (garaż)

Parking podziemny

Zaprojektowany jako jednopoziomowy, z dwoma wjazdami (dwukierunkowymi).
Parking mieści 700 stanowisk postojowych, w tym 12 dla osób niepełnosprawnych.

Funkcja

Obiekt składa się z kilku wydzielonych, lecz współgrających stref funkcjonalnych.
Są to: część handlowo - usługowa, cześć kinowa, część rekreacyjna oraz część
biurowa.

Część handlowo - rekreacyjna znajduje się na parterze budynku i zajmuje
łącznie 16 tyś m2 powierzchni wynajmu - w tym przestronny hol z wydzielona
częścią gastronomiczną.

Kino "Helios" znajduje sie na kondygnacji +1. Składa sie na nie cztery sale
kinowe z technologią 3 D, gdzie zaplanowano projekcje w systemie
multiplikacyjnym (czyli wyświetlanie jednocześnie tych samych filmów np we
Wrocławiu Krakowie Londynie czy Nowym Jorku), w tym sala wielofunkcyjna na 500
osób, oraz foyer z zapleczem gastronomicznym.

Cześć rekreacyjna znajduje sie na kondygnacji +1 i stanowi odrębną jednostkę
funkcjonalna. Składa sie na nią siłownia, fitness oraz welness.
Kompleks biurowy znajduje sie na kondygnacji+1 i podobnie jak część
rekreacyjna jest samodzielna jednostką funkcjonalną. Składa sie z 16
pomieszczeń biurowych.

Łączna powierzchnia wynajmu kondygnacji +1 wynosi 5000 tyś m2.

Kondygnacja 1

Powierzchnia pod wynajem 16 000 m2

Kondygnacja +1

Powierzchnia pod wynajem 5000 m2

Biura 791 m2

Fitness welness 1668 m2

Kino 2540 m2

Obiekt wykonany zostanie z naturalnej cegły komponując sie z okolicznymi
budynkami. Jak twierdzą władze miasta proces uchwalenia miejscowego planu
zagospodarowania przestrzennego i studium uwarunkowań powinien sie zakończyć
najszybciej latem 2009 roku. Inwestor deklaruje że proces budowlany potrwa od
półtora roku do dwóch lat od uzyskania pozwolenia na budowę.

no to alleluja i do przeodu
jt



Temat: Przebudowa Pl Grunwaldzkiego
Przebudowa Pl Grunwaldzkiego
Plac Grunwaldzki - koncepcja przebudowy

Marek Szempliński 06-11-2003, ostatnia aktualizacja 06-11-2003 19:33

Zgodnie z przedwyborczymi obietnicami prezydent Rafał Dutkiewicz przebuduje
najruchliwszy wrocławski węzeł drogowy. Jednak z mniejszym rozmachem, niż
zapowiadał, bo bez przejścia podziemnego

W czwartek prezydent ogłosił, że zmieni plac Grunwaldzki najpóźniej do 2006
roku. Pomysł opisywaliśmy już w 2000 roku. Jednak wtedy nikt nie myślał, że
tak kosztowna inwestycja jest realna.

Wielkie rondo, pod nim podziemne przejścia dla pieszych, na środku wspólny
przystanek dla autobusów i tramwajów, a według najśmielszych projektów nawet
przykryty dachem, nie były w ogóle ujęte w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym
(plany na najbliższych sześć lat) nawet na początku kadencji prezydenta
Dutkiewicza.

Jednak już podczas kampanii wyborczej Dutkiewicz obiecywał, że to zmieni,
gdyż plac jest zbyt ważny dla Wrocławia, aby czekać. Wczoraj wyjaśniał,
dlaczego.

- To miejsce jest najruchliwszym wrocławskim węzłem drogowym, który musimy
odblokować. W dodatku bardzo zależy nam na przyciągnięciu inwestorów, którzy
zagospodarują puste parcele otaczające plac. Nikt się nimi nie zainteresuje,
dopóki nie przebudujemy układu komunikacyjnego - tłumaczył na konferencji
prasowej.

Na przebudowę miasto przeznaczy 33 mln zł. Za te pieniądze zmieni się nie
tylko wygląd, ale ma się też o 30 do 40 procent zwiększyć przepustowość
drogi. Pasażerowie nie będą musieli biegać między przystankami, bo wszystkie
będą na środku eliptycznego ronda. Wyjątkiem jest postój "1" na ul.
Piastowskiej, ale Zarząd Dróg i Komunikacji już sprawdza, czy nie da się tego
zmienić.

Niestety, jazdę będą utrudniały przejścia dla pieszych, bo miasto
zrezygnowało z koncepcji budowy podziemnego pasażu.

- Przejścia podziemne wychodzą z mody - uważa Rafał Dutkiewicz.

Rzeczywiście, niekiedy kwitnie w nich przestępczość, ale powiązane z pasażem
handlowym...

- Zrobimy plac tak, aby w przyszłości takie przejście można było wybudować.
Na razie szkoda nam 10 mln zł. Za tę sumę wolałbym uporządkować skrzyżowanie
za mostem Szczytnickim, a jeszcze wcześniej zamierzamy wybudować drugą nitkę
mostu Warszawskiego - wyjaśnia prezydent.

Jedyną szansą na powstanie podziemnego pasażu jest oferta prywatnego
inwestora. Przedstawiciel poważnej firmy zajmującej się nieruchomościami na
polskim rynku powiedział nam, że 10 mln dołożonych do miejskiej inwestycji na
placu Grunwaldzkim w zamian za prawo użytkowania pasażu to interesująca
propozycja. - Zwłaszcza że w pobliżu można wybudować budynek, który z takim
przejściem mógłby być połączony - twierdzi nasz rozmówca.

Prezydent deklaruje, że nie ma nic przeciwko takiemu układowi. - Ale pod
warunkiem, że prywatny inwestor nie zmieniłby naszej koncepcji
urbanistycznej - zastrzega. Jednak nie daje większych nadziei na takie
rozwiązanie. - Na razie nikt się nie zgłosił, a musimy oszczędzać.




Temat: Szybka Kolej Miejska we Wroclawi- mozna dyskutowac
Chyba zbyt długo mieszkałem w Niemczech i, jeśli coś takiego w ogóle jest, moje
myślenie jest chyba nieco "niemieckie". Aż się boję pomyśleć jak wyglądałaby
komunikacja miejska we Wrocławiu gdyby on do dzisiaj był niemiecki...
Ale do rzeczy. Rozczarowany jestem planem rozwoju transportu, w którym, mówiąc
nieco sarakstycznie, proponuje się w ciągu kolejnych kilku lat niewiele więcej
niż wprowadzenie 10 autobusów linii 50x z galerii dominikańskiej do Siechnic...
Ile już dokumentów tego typu powstało od 1991 roku, m.in. do 2003 miał jeździć
już tramwaj na Kozanów...
Poza tym czytam, jak to Kraków, Poznań i Łódź wprowadzić mają tramwaje
dwusystemowe i myślę, że od myślenia głowa naszych decydentów chyba nie boli...
Z jakąś taką lekką niepewnością, jakby się wstydzili albo bali, chcą po 2009 r.
wprowadzić ostrożnie kolejkę wewnątrzmiejską... na jednej trasie próbnie...
porażające...
Aglo - główny kieruek od strony Jelcza przez Główny. Ludzie głównie będą
wysiadali na głównym i co dalej?
Ja mam nieco inny, odmienny pomysł od dotychczas przedstawionych. Może nie
bardzo inny ale nieco - Trasa Zwierzyniecka.
Trasa opiera się częściowo na trakcji kolejowej, częściowo na tramwajowej, stąd
potrzeba zakupu tramwaju dwusystemowego (2S).
Tramwaj taki, podobnie jak Aglo, nadjeżdżałby z południa - czy to z Oławy czy
ze Strzelina, w każdym razie przez Brochów. Stację przesiadkową miałby koło
Praktikera, gdzie czakałby od razu skład jadący w stronę Głównego i dalej
(gdzie - jest tyle mozliwości, że nie będę się na razie rozpisywał). Natomiast
dalej, wykorzystując jedną z bocznic (należy zelektryfikować) idącą niemal do
skrzyżowania Kościuszki/Traugutta/Krakowska skręcałby wzdłuż Na Niskich Łąkach.
Tutaj przejazd priorytetowy dla tramwaju 2S przez skrzyżowanie, możliwe również
włączenie tramwaju do ulicy Traugutta. Natomiast od tej pory rozpoczynałaby się
ciekawa inwestycja łącząca południe z wielką wyspą. Jednym torem linia biegłaby
wzdłuż Na Niskich Łąkach, gdzie teraz jest "targowisko", dalej obok ogródków
skręcałaby wzdłóż Okólnej i przed przecięciem ulicy Na Grobli wznosiłaby się
lekko wiaduktem, przechodzącym w most. Od razu mówię, że mieszkam niedaleko i
często jeżdżę tam rowerem, znam te tereny.
Po drugiej stronie Odry nasyp zrobiony by był wzdłuż ZOO, połączony od strony
muru ze ścieżką spacerowo-rowerową - takie rzeczy widziałem w Niemczech.
Kwestia przystani zwierzynieckiej, którą chyba należałoby przenieść na drugą
stronę Odry. Linia wychodziłaby w okolicy mostu zwierzynieckiego i skrzyżowania
Mickiewicza i Wróblewskiego. I tam byłby usytuowany węzeł przesiadkowy.
Konkretnie w miejscu dzisiejszego skweru Cybulskiego.
Węzeł ten miałby istotne znaczenie ze względu na to, iż spotykałyby się tam
linie biegnące w jedną stronę na pl. Grunwaldzki (tylko 2 przystanki), w drugą
na Olszewskiego. Praktycznie całą długość Mickiewicza tory (które stoją de
facto dzisiaj nieużywane) biegną nie po ale wzdłuż ulicy, jedynie krótki
fragment od Parkowej biegnie po ulicy - należałoby wydłużyć tory poboczem aż do
węzła na skw. Cybulskiego. To samo od strony Hali Ludowej - zaraz za
przystankiem tory wchodzą na ulicę - je również należałoby skierować na skwer.
W ten sposób istotnie zmniejsza się kolizyjność obu tras i dojazdu do węzła,
jedynie przejazd przez Wróblewskiego musiałby być dla tramwaju 2S priorytetowy.
W węźle tym zsynchronizowane czekałyby tramwaje - jeden w kierunku pl.
Grunwaldzkiego (chociaż nawet na piechotę jest już blisko do wielu instytucji
Politechniki czy AR), drugi w kierunku pętli na Olszewskiego, obsługujący
mieszkańców południowej części wielkiej wyspy. Natomiast sama linia 2S biegłaby
już po istniejących torach aż do pętli przy Stadionie Olimpijskim i obsługiwała
całe Sępolno.
W kolejnym, na pewno dalszym etapie, linię tę można przerzucić przez Odrę na
Swojczyce do linii kolejowej w stronę Sołtysowic (Korona) i z powrotem do
centrum.
Przypuszczem, że dojechanie z węzła Cybulskiego do Praktikera zabrałoby około 4
minut, stamtąd do dworca Głównego około 1 minuty. Odpowiedni peron przesiadkowy
i zsynchronizowanie połączeń (wysiadasz z jednego i wsiadasz do drugiego)
dawałoby mieszkańcom wielkiej wyspy alternetywę szybkiego przejechania na
południową stronę miasta i pozostawienie swoich samochodów w domu - a o to
przecież chodzi.
Plan linii załączam tutaj: piotrek.lanet.wroc.net/trasa.jpg (185kB).




Strona 3 z 4 • Znaleziono 120 wyników • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates